Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BRATNI ZEW. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BRATNI ZEW. Pokaż wszystkie posty
O. Jerzy Szyran w swojej najnowszej książce Mała Droga Wielkiej Świętej w rozdziale II dzieli się z czytelnikami pewnym ciekawym doświadczeniem. Parafrazując słowa Jezusa: "Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?" (Mt 16,13) - postanowił skierować ankietę do osób (różnego stanu, wykształcenia, w różnym wieku) z pytaniem, co ludzie sądzą o "małej drodze" - by sprawdzić, jaka jest ich świadomość takiej duchowości. Odpowiedzi były przeróżne: od kojarzenia tego terminu ze św. Tereską od Dzieciątka Jezus i jej odnajdywaniu dobra w małych uczynkach, prostocie, pokorze, czynieniu małych rzeczy dla Boga do zapytań, pewnie z lekkim zdziwieniem, "czy to coś związanego z Maryją?". Nie każdy musi znać "małą drogę". Jezusa też jedni uważali za proroka, inni za Jana Chrzciciela. Podejmując jakieś zagadnienie warto jednak postawić sobie pytanie - co już wiem? Bo dzięki temu dowiem się, czego jeszcze nie wiem, a przecież mogę się dowiedzieć i poznać? Moim ...
Są taki dni, gdy zachodzi nade mną słońce. A miało przecież dodać energii, sił, trochę ocieplić myśli a w ostateczności zniknęło bez uprzedzenia. Takie momenty nie należą do najprzyjemniejszych, ale też się zdarzają. Staram się uciekać wtedy w jeszcze częstszą modlitwę i lekturę, która doda mi trochę otuchy. "Nie ma ciemności tak ciemnej, by nie przeniknęło jej światło jednej świecy", krąży mi także po głowie cytat z ulubionej książki. I wyobrażam sobie ten mały płomyk, który od razu daje nadzieję. Niedawno skończyłam czytać najnowszą książkę Ewy Liegman Nocny Stróż , która niesie równie pokrzepiające przesłanie, dlatego poczułam z tą książką szczególną więź. Zdanie, którym rozpoczyna się blurb: "Nie ma takiej nocy, z której nie można przedrzeć się do światła". Nie trzeba jakoś specjalnie zagłębiać się w symbolikę nocy i światła, aby domyślić się, że autorka pragnie dodać nam otuchy, nadziei, podzielić się dobrym słowem. Doskonale wie, co to znaczy ciemność i niepew...
Każdy z nas żyje w swoim rytmie dnia, często powtarzalnym, monotonnym. Mamy sporo na głowie, niepokoimy się czy nasze plany się powiodą, stresujemy się sprawami dnia codziennego. To wszystko sprawia, że małe, krótkie momenty są niezauważalne, niedoceniane. Wystarczyłoby, mimo trosk, dostrzec ten właściwy moment, w którym właśnie się znajdujemy, ten, w którym nie wydarza się nic złego... i delektować się nim, chociażby przez kwadrans. Czy nie byłoby nam wszystkim lżej na sercu? Niepozorna książeczka Prognoza pogody ducha autorstwa Ewy Liegman może nam w tym pomóc. Czy poezją można wyrazić swoją duchowość? Czy można wierszem rozsmakować się w obecnej chwili?