Perły, gorsety, nakrycia głowy, suknie - tak rzadko czytam historie osadzone w czasach, kiedy takie dodatki stanowią dla bohatera codzienność. Klimat początku XX wieku w niebanalny sposób został oddany w serii Nowojorskie kobiety. Intrygujące opowieści, w których dużo się dzieje, ciekawi bohaterzy, spiski, intrygi i oczywiście zakochanie między postaciami z różnych klas społecznych tworzą spójną, smaczną, historyczną fabułę. Pierwszy tom trylogii - Nieodstępny spadek - zapewnia czytelnikowi odrobinę humoru ale przede wszystkim emocje, nieopuszczające nas do ostatnich stron. Nic nie smakuje lepiej w kobiecej literaturze jak niewyjaśniona opowieść z romansem w tle osadzona w nowojorskich realiach. Rozwój technologii, infrastruktury, wodociągów, wynalazki zmieniające bieg historii. No właśnie - czyjej historii? Czy instalowanie pomp i zaworów umożliwiających korzystanie z wody nawet na górnych piętrach budynków mogłoby podzielić rodzinę i tym samym zmienić bieg ich losów? Lucy...
Pewnie przekonałeś się już wiele razy w swoim życiu, że czasem mniej znaczy więcej. Mam na myśli różne sytuacje - wsparcie finansowe chociażby jedną złotówką zbiórki charytatywnej, kartka z życzeniami urodzinowymi zamiast prezentu, jedno dobre słowo pocieszenia zamiast tysiąca innych składających się na moralną pogadankę. Wystarczy odrobina chęci i pamięci, aby zobaczyć owoce naszego zaangażowania. Podobnie jest z modlitwą. Nawet jeśli jest skromna, ale systematyczna i wypowiadana z ufnością, może przynieść o wiele więcej łask niż "odklepany" bez skupienia cały Różaniec. O tym w swojej książce Nabożeństwo Trzech "Zdrowaś Maryjo" pisze włoski kapłan, paulista, Giuseppe Pasquali. Podając wiele przykładów skuteczności tej modlitwy pokazuje jak potężna jest miłość najczulszej Matki. Lektura ta w piękny sposób przypomina nam także, jak nie należy mierzyć spraw Bożych.
Zastanawiałeś się kiedyś, tak na spokojnie, czy otaczasz się w swoim życiu dobrymi ludźmi? Czy są to wyłącznie szczerzy przyjaciele, którzy akceptują cię takim człowiekiem, jakim jesteś, bez stawiania ultimatum, wymuszania na Tobie odpowiedzi, manipulacji, sugerowania, jak powinieneś się zachować? Czy nie ma wśród twoich znajomych, tak zwanych „wampirów energetycznych”, którzy potrafią przez swoje komentarze, narzekactwo, wieczne obrażanie czy też narzucanie ich zdania po prostu zburzyć cały spokój dnia? Jeśli tak jest to szczerze ci gratuluję, bo jak się okazuje wcale nie jest to takie proste! Niestety, nie każdy potrafi wyzwolić się z toksycznych relacji czy związków, przez co tkwimy w zakłamanych przyjaźniach, tworząc tym samym fikcyjny obraz nas samych. Uwierz, nie jest to recepta na zdrową przyjaźń. „Czy nie wiecie, że odrobina zakwasu zakwasza całe ciasto?” (1 Kor 5,6).
Jestem przekonana, że wiele razy w swoim życiu wypowiedziałeś słowa: "Boże, proszę, daj mi jakiś znak!", oczekując z nadzieją, że zaraz zobaczysz na własne oczy spektakularne zatrzęsienie. Doświadczenie podpowiada mi, aby napisać krótko i zwięźle, że to tak nie działa. Czasem te najbardziej potrzebne nam znaki są obecne w naszej codzienności w zupełnie prostych czynnościach, które z pozoru mogą się nam wydawać nawet błahe. A są one nieprzypadkowe, zesłane prosto z nieba, jakby ze specjalną dedykacją dla ciebie. A Ty? Czy zauważasz te drobne gesty z góry i potrafisz dobrze je odczytać? Książka Obecność. Odczytując znaki Anny Halasz pomoże ci nauczyć się dobrze rozumieć szeroko pojęte sygnały, wiadomości, oznaki, które stawia przed Tobą Bóg.
Jestem niemal pewna, że w waszych biblioteczkach mieszkają sobie po cichu książki, które od lat czekają na swoją kolej. Nienachalnie spoglądają z półki, trzymając dla was to, co najlepsze - ciekawą historię, bohaterów, cenne porady. Przyznam, że jest u mnie sporo takich pozycji, bo jako recenzentka częściej sięgam po nowości i niestety często brakuje mi czasu na lektury, które już wcześniej znalazły się w moich zbiorach. Jedną z takich długo odkładanych książek jest 5 języków miłości Gary'ego Chapman'a. Dostaliśmy ją w prezencie ślubnym z dedykacją, którą dopiero teraz - po przeczytaniu tej lektury - rozumiem. Autorem cytatu jest Clemens Brentano i brzmi on następująco: "Jedynie miłość rozumie tajemnicę: innych obdarować i samemu przy tym stać się bogatym". Jeśli podarujemy ukochanej osobie coś, czego ona bardzo potrzebuje, aby czuć się kochana to i my sami będziemy szczęśliwi, spełnieni i wdzięczni. Warto poznać, jaki jest nasz ojczysty język miłości oraz naszego ma...
Jestem niemal pewna, że Twoimi pierwszymi skojarzeniami, gdy słyszysz imię Judasz są określenia: zdrajca, łapówkarz, oszust, kłamca, samobójca. Tak łatwo jest na stałe przypiąć komuś łatkę, zwłaszcza jeśli ocena ma negatywny wydźwięk. Rządza pieniądza, chciwość za wszelką cenę opanowały duszę Judasza. Apostoł zdradził swego Pana kłamliwym, nieszczerym pocałunkiem, a przecież taki gest wydaje się być serdeczny i pełen miłości. Dzisiejszy świat pełen jest takich nieszczerych intencji, tak ciężko jest odróżnić czasem przyjaciela od wroga, dostrzec granicę między dobrem, a złem. Często także sami oceniamy kogoś powierzchownie, nie wiedząc, jakie myśli kłębią się w jego głowie. Książka Judasz ks. Arkadiusza Paśnika jest jego spojrzeniem na drugiego człowieka - grzesznika. Na pewno przypomina o bezgranicznej miłości Jezusa i o tym, że Pan zna doskonale nasze zamiary - podobnie, jak doskonale wiedział, który z apostołów Go zdradził. Opowieść o Judaszu daje nam także możliwość spojrzenia na t...
Odkąd pamiętam zawsze bardzo przeżywałam okres Triduum Paschalnego. Od najmłodszych lat uczęszczałam na Liturgię Wielkiego Piątku, którą obchodzimy na cześć Męki Pańskiej. Chyba każdy katolik tego dnia pragnie ciszy, by z pokorą zajrzeć w zakamarki własnej duszy i poczuć unoszący się w powietrzu ból cierpiącego niewinnie Jezusa. Z jednej strony moje serce przepełnia smutek, często wciąż niezrozumienie, że nasz Zbawiciel musiał zmierzyć się z tak okrutnym i nieludzkim wyrokiem. Z drugiej jednak strony - pojawia się we mnie nadzieja. Czuję ogromną miłość, wdzięczność za życie - tu na ziemi i możliwość wieczności. Czy robię wszystko, aby wykorzystać daną mi szansę? Kim staram się być w Jego Drodze Krzyżowej? Cyrenejczykiem? Dłonią, która wyrywa się, by pomóc dźwignąć krzyż? Czy może chowam się za tłumem, jak tchórz, który nie godzi się na ewangeliczne umieranie? Rozważanie Drogi Krzyżowej na podstawie obrazów Jerzego Dudy-Gracza, ks. Arkadiusza Paśnika, pomaga w niecodzie...
Pamiętam ten czas z dzieciństwa, gdy przed snem mama czytała mi i mojemu bratu bajki na dobranoc. Mieliśmy nasze ulubione historie, bohaterów, którzy śnili się nam po nocach, opowieści, które pobudzały naszą wyobraźnię. Słuchałam wtedy ukochanego głosu mojej mamy z podziwem i wielkim zainteresowaniem. Jakże piękny był to czas. Wprowadzał wiele spokoju, poczucie bezpieczeństwa i budował również naszą relację. Teraz, gdy jestem już mamą, w dodatku kochającą czytać, staram się wybierać takie lektury dla moich dzieci, które będą wywoływać u nich właśnie takie emocje. W dobie cyfryzacji - tabletów, grających smartfonów - to piękne, gdy dziecko z niecierpliwością wyczekuje momentu, w którym będzie czytać książkę z rodzicem. Widok córki, która usypia podczas czytanej szeptem przeze mnie opowieści jest, co najmniej, rozczulający. Matylda zwykle preferuje książeczki, w których bierze czynny udział - wyszukuje postaci, otwiera okienka, rozwiązuje zagadki - dlatego książka Tututu odkrywa (nie)zwy...