Targi kosmetyków naturalnych, zwane Ekotykami, mają miejsce dwa razy do roku - wiosną oraz jesienią. W ten weekend, 21-22 września, to wspaniałe wydarzenie miało miejsce (a właściwie wciąż ma) na Rynku Głównym w Krakowie w Pałacu Czeczotka. Mam ogromne szczęście, że mieszkam w tym mieście! Chociaż były to moje pierwsze targi kosmetyków naturalnych, już teraz mogę śmiało przyznać, że na pewno nie ostatnie. Ponad 100 wystawców, proponujących swoje naturalne produkty, które pomogą nam przetrwać jesień oraz zimę. Nic tak nie ukoi naszej skóry po ciężkim, zimowym dniu jak domowe SPA: gorąca kąpiel z olejkami, cukrowy peeling, odżywczy balsam, a to wszystko w towarzystwie zapachowej świecy. Ekotyki to idealne miejsce, aby nabyć wszystko to, co jest nam potrzebne do takiej relaksującej kąpieli. Tylko ostrzegam - ciężko wyjść z tych targów wyłącznie z produktami, które miałyśmy na swojej liście zakupów.
Bardzo lubię sięgać po debiuty literackie. Jestem ciekawa nowego autora, stylu pisania, wyobraźni, tego, co chce nam przekazać. Jeszcze lepiej, jak jest to polski autor. Ot, sentyment do naszych. Jakiś czas temu przeczytałam książkę Magdaleny Krauze Czekałam na Ciebie . Po samym tytule można domyślać się, że będzie to opowieść o uczuciu. Ta książka jest przemyślanym i dojrzałym debiutem autorki. Opowieść wciąga od pierwszej strony i sprawia, że czytamy ją z wielkim zaangażowaniem. Kto z nas nie miał swojej pierwszej miłości w czasach szkolnych (ręka do góry)? Kto z nas nie wspomina tych czasów, nie zastanawia się czy może jeszcze spotka swoją sympatię z dawnych lat? Czasem ktoś nie daje spokoju naszemu sercu, a los płata figle i daje o tej osobie przypomnieć nam na nowo...
Czy macie czasami wrażenie, że Wasze śniadania są monotonne i nudne? Ja często się na tym łapie i co jakiś czas staram się urozmaicać nam posiłki. Szukam przepisów albo w aplikacji Cookidoo przeznaczonej dla Thermomixa, albo szukam inspiracji w książkach kuchennych lub na instagramowych kontach. Od dawna chodziły za mną jajeczne muffiny z dodatkami i czytając różne przepisy - jak to zwykle bywa w moim przypadku - zrobiłam je po swojemu. Podzielę się prostym przepisem na kolorowe śniadanie. Jak bardzo będzie kolorowe, zależy właściwie tylko od Was i tego na co macie ochotę.
Yves Rocher jest marką kosmetyczną, do której mam sentyment. Przez lata zdążyłam przetestować wiele produktów z różnych linii i chyba nie ma takiego kosmetyku, który definitywnie nie przypadłby mi do gustu. Pewnie wiecie, że należąc do klubu Yves Rocher, otrzymuje się co miesiąc zniżki na dowolne kosmetyki (zazwyczaj nieoznaczone zieloną kropką) oraz w miesiącu, w którym mamy urodziny mamy dodatkowe rabaty oraz urodzinowy prezent od firmy. Tak też było teraz w moim przypadku, ponieważ wrzesień jest miesiącem mojego urodzenia. Wykorzystałam kilka zniżek, a także otrzymałam dwa dodatkowe produkty.
Znalezienie w życiu czegoś, co będzie dawało Ci radość, spokój i siłę do działania wcale nie jest takie trudne. Myślę, że w większości przypadków zależy to wyłącznie od naszego nastawienia i chęci, aby odnaleźć to źródło szczęścia. Odwaga. Też może się w tym przypadku przydać. Systematyczność w postanowieniu, że od dzisiaj będę w końcu robić to, co od dawna chciałam sprobować. Dlaczego nie chemy spróbować? Odpowiedzi może być wiele. Boimy się skutku, słabego wyniku, kiepskiego odbioru, wstydzimy się zacząć zrobić coś po raz pierwszy. Może się nie udać i po prostu stracimy zapał. Hej, hej! Wyluzujmy. Zacznijmy od początku. Wyobraź sobie, że nagle - jakimś cudem - dostajesz gratis dwie godziny wolnego czasu do całej doby. Możesz przeznaczyć je tylko na coś, co sprawi Ci radość i wyciszy Twoją duszę. Co robisz?
Lato to cudowny okres sezonowych owoców i warzyw. Staram się jak najczęściej wykorzystywać je w swoich potrawach oraz wypiekach. Mamy w domu kalendarz, w którym oznaczone są warzywa i owoce sezonowe przypadające na dany miesiąc - tak mała, przydatna ściąga. Ogólnie uwielbiam proste wypieki bez względu na porę roku. Ciężkie i słodkie masy, polewy lukrowe, marcepanowe masy plastyczne - to nie moje smaki. Uwielbiam za to proste ciasta - drożdżowe z kruszonką, babki piaskowe, ciasta jogurtowe. Oczywiście od czasu do czasu nie odmówię sobie tortu w wykonaniu mojej Mamy oraz ciasta krówkowego mojej Teściowej. Ostatnio bardzo często robię babkę jogurtową z borówkami - Matylda za nią także przepada. Podzielę się przepisem.
Chociaż mamy końcówkę sierpnia, lato w pełni trwa i póki co nie zapowiada się, aby z dnia na dzień zrobiło się chłodniej. Cieszmy się każdym promieniem słońca, bo jak nadejdzie jesień na dobre to szare i pochmurne dni skończą się dopiero w marcu (jak dobrze pójdzie). Przy okazji porządkowania kosmetyków odłożyłam sobie na bok kilka z nich, aby pokazać Wam tutaj te produkty jako moich ulubieńców lata. Pewnie każda z Was ma takie kosmetyki, które namiętnie używała w tym słonecznym, wakacyjnym okresie. I o dziwo, nie pokażę Wam tutaj kremów z wysokim filtrem, ponieważ nie opalałam się w tym roku w ogóle. Są to produkty, które wciąż dbają o dobrą kondycję mojej cery i pomagają mi dbać o jej dobre nawilżenie. Może także ich używacie?
Chyba nie ma takiej osoby, która nie chciałaby chociaż na chwilę posiadać super mocy i robić rzeczy, do których niezbędna jest siła nadprzyrodzona. W dzieciństwie oglądałam namiętnie Rodzinę zastępczą , w której Eliza potrafiła wzrokiem przenosić przedmioty. Super dar! Próbowałam tak, gdy nie chciało mi się po coś wstać z łóżka, a powiedzenie „dalej, dalej ręko Gadżeta” też nie działało. No niestety, bezskutecznie. W dorosłym życiu próbowałam opracować plan, żeby coś zrobiło się samo. Sama napisała się praca magisterska, a jeszcze lepiej gdyby sama się obroniła. No, ale tak się nie stało. Pracę napisałam w kilka dni, prawie zrastając się z krzesłem. Obrona przebiegła gładko i standardowo. Rezultat? Pięć minut wstydu, całe życie w chwale.