Zastanawiałam się, czy tylko ja zaczęłam swoją przygodę ze Stefcią od książki, a nie od popularnego microserialu? Z tego, co obserwuję, większość czytelników odkrywała tę bohaterkę właśnie poprzez króciutkie odcinki publikowane w mediach społecznościowych, bo to one pojawiły się jako pierwsze i to na ich podstawie powstała powieść. Ja natomiast, choć o Stefci słyszałam i wielokrotnie widziałam ją na Instagramie, za każdym razem odkładałam oglądanie "na później". Przy wszystkich obowiązkach - temat naturalnie gdzieś mi uciekał. Dopiero informacja o książce sprawiła, że poczułam, iż to właśnie tak chcę poznać tę historię - czyli tak, jak najbardziej lubię - od słowa pisanego. Jestem świeżo po lekturze i chciałabym podzielić się swoimi refleksjami, bo muszę przyznać, że w tej opowieści zachwyca mnie niemal wszystko!
Stefcia to opowieść o zwyczajnej dziewczynie ze wsi, która nosi w sercu niezwykłe marzenia. Jest wesoła, wrażliwa, delikatna i pełna troski o swoich bliskich. Rodzina jest dla niej bardzo ważna, a jednocześnie od samego początku widać, że pragnie czegoś więcej niż los, jaki próbuje jej narzucić rzeczywistość. W głębi serca marzy o prawdziwej miłości i o życiu innym niż to, które zostało dla niej zaplanowane. Gdy ojciec chce wydać ją za mąż za starszego mężczyznę - właściciela młyna - Stefcia robi wszystko, by do tego nie dopuścić. Właśnie dlatego decyduje się podjąć pracę na służbie w pałacu, co staje się początkiem ogromnych zmian w jej życiu.
Nowa rzeczywistość wystawia Stefcię na wiele prób. Musi przede wszystkim uczyć się wszystkiego od podstaw - dobrych manier, wysławiania się, obowiązków panujacych w pałacu. Wszystko to wiąże się też z zupełnie nowymi relacjami, emocjami, które wieczorami nie pozwalają jej spokojnie zasnąć. Autorka prowadzi nas przez ten proces bardzo subtelnie, pozwalając towarzyszyć bohaterce w jej drodze ku dorosłości i większej samodzielności. Joanna Adamek kreuje równocześnie inne ciekawe postaci, takie jak: Józek, Atka, Heńka czy pan Antoni i Leon. Nie są oni jedynie tłem - mam wrażenie, jakbyśmy funkcjonowali razem z nimi, dzielili codzienność, rozmowy, obowiązki i drobne gesty. Równie wyraźnie czuć atmosferę pałacu, łatwo wyobrazić sobie zachowanie, ton wypowiedzi hrabiny, a cały świat przedstawiony wydaje się niezwykle plastyczny i żywy.
Ten klimat dodatkowo wzmacnia piękna wkładka ze zdjęciami zamieszczona w książce. Znajdziemy w niej kolorowe fotografie będące kadrami z miniserialu, które doskonale oddają atmosferę XIX wieku, stroje bohaterów i przestrzeń pałacu. To drobne uzupełnienie sprawia, że lektura pozwala czytelnikowi jeszcze mocniej zanurzyć się w świecie Stefci - między wiejską dróżką, a dworem pałacu.
Stefcia od samego początku jawi się jako bohaterka, której chce się kibicować. Choć pochodzi ze wsi i pozornie nie wyróżnia się niczym szczególnym, najbardziej ujęła mnie w niej jej wewnętrzna siła, wrażliwość i marzenia. Mam poczucie, że stała się dla mnie postacią bardzo bliską, że na wielu płaszczyznach ją rozumiem. Może i czasem popełnia błędy, nie wie jak się zachować, co powiedzieć, nie ma jakiejś szczególnej wiedzy z zakresu literatury czy sztuki - ale jest osobą głodną wiedzy i rozwoju. A przede wszystkim - prawdziwej, szczerej miłości i akceptacji.
Fenomen Stefci nie kończy się jednak na miniserialu i książce. Tuż po opublikowaniu powieści powstał też planer inspirowany jej historią, który zachwyca już samym wydaniem. Twarda oprawa w butelkowo-zielonym kolorze ze złoceniami, tasiemka, świetnej jakości papier oraz urocze naklejki sprawiają, że jest to notes dopracowany w każdym detalu. W środku znajdziemy grafiki postaci, krótkie dialogi, cytaty z książki i serialu, a także fragmenty pamiętnika Hanny Radzik - mamy Stefci - które odsłaniają rodzinne tajemnice. Planer jest niedatowany, dzięki czemu można korzystać z niego w dowolnym momencie. Sprawdzi się zarówno jako klasyczny planer, dziennik lektur czy miejsce na codzienne zapiski i refleksje.
Książka i planer tworzą razem wyjątkowo spójny i elegancki duet, który świetnie sprawdzi się także jako prezent. To propozycja dla osób, które lubią historie z duszą, dopracowane detale i bohaterki, z którymi łatwo się utożsamić. Ja natomiast teraz nadrabiam miniserial, bo - jak się okazuje - sięga on nieco dalej niż książka. Wszystko wskazuje również na to, że powieść doczeka się kontynuacji, na którą z niecierpliwością będę czekać, bo ze światem Stefci naprawdę trudno się rozstać!
Dopiero, gdy serce zostaje wystawione na próbę, człowiek pojmuje, jak złudne bywają jego mniemania o sobie";
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
0 komentarzy
Prześlij komentarz
Dziękuję za zostawienie komentarza na moim blogu.