8 wrz 2020

CENTRAL PARK - GUILLAUME MUSSO

Uwielbiam, kiedy powieść mnie zaskakuje. Zwłaszcza ta, która ma w sobie wątek kryminalny. Lubię gdy moje domysły, które układały się jak puzzle w jedną całość nagle znów przybierają postać rozsypanej układanki. Sensacja, thriller, kryminał. Taki gatunek literacki musi zawierać historię nieoczywistą, trudną do odgadnięcia, wielowątkową, zapętloną. I chociaż nie mam ogromnego doświadczenia z powieściami tego rodzaju, to jednak w trakcie czytania dobrego kryminału łatwo jest polubić stwierdzenie "albo grubo, albo wcale". Central Park Guillaume Musso zaskakuje od pierwszych stron. Autor stworzył historię tak nieprzewidywalną, że obowiązkowo należy doczytać ją do ostatniej strony. Moja wizja zakończenia w ogóle się nie sprawdziła. Ciekawa jestem jak Ty obstawiłbyś losy bohaterów?


Alice, francuska policjantka wydziału kryminalnego, budzi się pewnego dnia na ławce w nowojorskim Central Parku. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że jeszcze kilka godzin temu była we Francji, bawiła się ze swoimi przyjaciółkami w paryskich klubach i kompletnie nie pamięta jakim cudem znalazła się w Nowym Jorku. Na domiar złego jest przykuta kajdankami do obcego mężczyzny. Jak się później okazuje to pianista jazzowy, Gabriel, który wczoraj wieczorem dawał koncert.. w Dublinie! Również nie pamięta, co wydarzyło się poprzedniego wieczora i co właściwie robi w Central Parku, połączony kajdankami z Alice. Brzmi jak scenariusz z filmu Kac Vegas, prawda?

Od samego początku autor stworzył bardzo zagadkowy klimat. Nie wiemy dlaczego Alice ma przy sobie pistolet, Glocka 22, w którym brakuje jednego naboju, do kogo należą plamy krwi, które są na jej koszulce, jakim cudem oboje nie pamiętają podróży do Nowego Jorku?

Alice i Gabriel chcą poznać prawdę i zaczynają niebezpieczną grę. Czy są obserwowani? Śledzeni? Starają się uważać na każdym kroku, ale nie zawsze im to wychodzi. Wraz z odkrywaniem kolejnych kart tej tajemniczej historii, poznajemy dobrze bohaterów. Jaka była ich przeszłość, z jakimi przeżyciami przyszło im się zmierzyć, jakie zadry noszą w swoich sercach. Czy przyjaciele okażą się być wrogami? Czy najbliższe im osoby mają coś wspólnego z sytuacją, z którą muszą się zmierzyć?

Momentami opisane losy bohaterki są nawet wzruszające - szczególnie każda mama lub kobieta, która aktualnie jest w ciąży na pewno zrozumie o czym piszę. Nawet myślałam sobie w trakcie czytania czy los nie za bardzo ją doświadczył? Czy autor nie dokopał Alice zbyt mocno? Z drugiej strony, gdyby nie wszystkie te wydarzenia historia nie byłaby tak ciekawa i poruszająca. Z pewnością przeszłość Alice i Gabriela wpłynęła także na ich charakter i nieufność w stosunku do innych ludzi. Zwłaszcza nieznajomych.

Twórczość Guillaume Musso oceniana jest zwykle jako bardzo dobra. Oczywiście jeszcze nie urodził się taki pisarz, którego wyobraźnia i talent pisarski przekonałyby wszystkich czytelników, ale tak to już jest w każdej dziedzinie życia. Długo nie mogłam się zebrać do książek Pana Musso, a teraz mam ochotę przeczytać kolejną i jeszcze następną. Lekkie pióro, zaskakujące wątki, zwroty akcji. Może jedyne, do czego mogłabym się przyczepić w tej powieści to momentami zbyt szczegółowe opisy i niepotrzebne informacje (np. tytuły piosnek, które lecą w radiu.. nigdy nie wiem, czy ja mam to sobie wpisać na YouTube i przesłuchać, czy jak?). Nie do końca też lubiłam ciągłe zwracanie się do siebie per pan/pani przez Alice i Gabriela. Gdybym znalazła się w tak niedorzecznej sytuacji, w jakiej przyszło im się zmierzyć, z pewnością darowałabym sobie kurtuazję i dobre maniery.

Nie wiem tylko dlaczego ta książka jest w kategorii: literatura obyczajowa/romans. Ja tu wyczuwam wątek kryminalny, sensacyjny, thriller. Jeśli chcesz poznać zakończenie, które mocno przemienia cały bieg wcześniejszych wydarzeń, to szczerze polecam tę książkę.


SZCZEGÓŁY KSIĄŻKI:
Autor: Guillaume Musso
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 352
Data premiery: 24.06.2020
Wydawnictwo: Albatros











0 komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za zostawienie komentarza na moim blogu.