*ATREDERM - kuracja retinoidami*


Retinoidy są pochodnymi witaminy A. Odpowiadają za złuszczanie się naskórka, wyrównują koloryt, spłycają zmarszczki oraz poprawiają ogólny stan naszej skóry. Stosowane są przede wszystkim w walce z trądzikiem. NIE JESTEM absolutnie po studiach związanych z kosmetyką czy dermatologią, więc do konkretnych informacji na temat retinoidów oraz ich działania odsyłam Was do dziewczyn, które świetnie to opisują na swoich blogach: KLIK , KLIK - tam lektura jest naprawdę rozbudowana, są także efekty PRZED i PO, czyli to co wszystkie lubimy najbardziej - polecam także przeczytać podstawowe informacje na ich temat TUTAJ


Czytając blogi dowiedziałam się o preparacie Atrederm. Jest to lekarstwo wydawane w aptece, dostępne tylko na receptę, podobnie jak większość retinoidów. Kosztuje ok. 32 zł. Ja mam ten o słabszym stężeniu 0,025. Jest również 0,05, ale uważam silniejszy nie byłby dobry dla mojej cery. Podrażniłby mnie niesamowicie, a tutaj kuracja odbywa się stopniowo, chociaż wiadomo, że łuszczenie skóry i tak wystąpi - a raczej już występuje - podobnie jak pieczenie.  

PRZED

Zdjęcie zrobione tuż przed kuracją. Moja cera nie jest trądzikowa i na szczęście nigdy nie miałam z tym większych problemów. Zdarzają się oczywiście miejscowe niespodzianki, a moją małą zmorą są zanieczyszczone i rozszerzone pory. Moim celem jest zmniejszenie ilości zaskórników, czyli oczyszczenie twarzy. 


TYDZIEŃ 1. 
18.02. - 25.02.

Przyjęłam system 2:1, czyli dwie noce z Atre, jedna noc przerwy itd. Pierwsze oznaki kuracji zaczynają się już po dwóch dniach. Niby wszystko przebiega prawidłowo. Skóra zaczyna się złuszczać przy ustach i na brodzie. Towarzyszy temu delikatne pieczenie. Atrederm stosuję na dobrze oczyszczoną twarz. Po dokładnym umyciu należy odczekać 20 min - do pół godziny - ponieważ zmniejsza to ryzyko podrażnienia skóry.

światło sztuczne i dzienne - stąd różnica w odcieniu skóry (efekty po dwóch dniach) 
Aby zmniejszyć pieczenie nawilżam rano twarz kremem  L'oreal UV Perfect UVB50 UVA PA+++. Wysoki filtr przy retinoidach jest bardzo istotny. Nowa skóra jest wrażliwa, więc trzeba o nią szczególnie dbać. Używam go jako krem na dzień, pod podkład. Jakoś musze wyglądać w pracy, więc czymś się muszę ratować, żeby móc pokazać się do ludzi ;-)

nawilżenie + podkład
DLA OSÓB O MOCNYCH NERWACH - pod koniec pierwszego tygodnia 
Pierwszy tydzień zakończył się dość obfitym łuszczeniem się skóry. Pieczenie występowało najbardziej na policzkach, ale nie jest to uczucie nie do zniesienia. Aby pozbyć się suchych skórek najlepiej wykonywać peeling enzymatyczny, ja stosowałam także ściereczkę muślinową, aby delikatnie "zrolować" skórki. Udało się, pozbyłam się ich i skóra była naprawdę o wiele gładsza. 

TYDZIEŃ 2. 
26.02. - 03.03.

PRZERWA - tylko i wyłącznie spowodowana Spotkaniem Blogerek, które odbyło się w sobotę tj. 02.03. Chciałam,aby moja skóra odpoczęła i zregenerowała się w pełni. Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego - widać to na ostatnich zdjęciach. Gdybym pozostała taką jaszczurką do spotkania to byłabym skłonna się z niego wycofać :P jest to jednak krępujący widok, sprawia problem także w zrobieniu jakiegokolwiek makijażu. Jednak w tydzień zregenerowała się dość dobrze. Zauważyłam, że skóra jest o wiele delikatniejsza, bardziej wygładzona.


TYDZIEŃ 3.
04.03. - 11.03.

Już po pierwszym dniu zaczynam się jaszczurkować na policzku i przy nosie. To chyba najbardziej "czułe" miejsca na Atre. I oczywiście broda, co było widać w połowie trzeciego tygodnia. 


Około czwartku-piątku miałam zaczerwienioną strasznie brodę. Towarzyszyło temu uczucie ściągnięcia. Najbardziej czerwona miejsca - oprócz kremu z filtrem - smarowałam także olejem z pestek malin. Bardzo dobrze łagodzi podrażnienia i sprawdził się także w tym przypadku. Moja broda już za dwa dni była w o wiele lepszej kondycji.


Z resztą można zobaczyć na zdjęciach. Wysypu jakiegoś strasznego nie mam, kilka drobnych krostek. Dalej stosuje delikatny peeling oraz używam ściereczki muślinowej. Skóra idealnie się roluje i schodzi. Ale ze ściereczką trzeba uważać! Jeśli też zamierzacie jej używać przy Atre to myjcie nią buzię powoli i ostrożnie, żeby nie podrażnić tej nowej skóry.


A tutaj zdjęcia z niedzieli. Na twarzy znajduje się podkład - chciałam Wam pokazać jak to wygląda z make-upem. Ja obecnie stosuję Wake Me Up - Rimmel. Uwielbiam ten podkład, bo świetnie nawilża i nie podkreśla tak suchych skórek. Broda już całkiem doszła do siebie. Filtr to podstawa przy Atre, nie można tego bagatelizować! Nie trzeba kupować mega drogiego kremu. Ten z Loreal'a, który posiadam jest naprawdę dobry. Tutaj macie jego recenzję raz jeszcze: KLIK.


W sumie tydzień drugi był gorszy pod względem schodzenia skóry, a trzeci - niestety zaczerwienienia były praktycznie wszędzie. Teraz mam kilkudniowy odpoczynek ze względu na chorobę. Nie wytrzymałabym dodatkowego pieczenia na buzi.

16 komentarzy :

  1. ja kiedyś stosowałam kurację retinoidami, jednak były to tabletki od mojej dermatolog. W trakcie łuszczyłam się potwornie, do tego strasznie pękały mi usta- normalnie koszmar :P ale za to po kuracji miałam super twarz, wszyscy się mnie pytali jakiego podkładu używam a ja nie miałam nic na nią nałożone :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Stosowałam ten produkt 6 lat temu. Oczywiście efekt był, tylko, że u mnie na bardzo krótko. Po blisko 3 miesiącach skóra wyglądała jak przed kuracją.

    OdpowiedzUsuń
  3. to działa ! :@ chyba się skuszę :@

    OdpowiedzUsuń
  4. Zachęca. Ale też odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uważam,że stosowanie kuracji retinoidami to ostateczność,przy takiej cerze jak Twoja retinoidy?Na zaskórniki lepiej zadziała kwas salicylowy,który jako jedyny ma zdolność do rozpuszczania zalegających w porach złogów łoju czyli zaskórników,a tym samym może pomóc w odblokowaniu porów i ich oczyszczeniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, tak też zrobię! Dokończę tą buteleczkę i posłucham Twoich rad. Do końca nie byłam pewna czy zastosować kurację, ale tak wiele czytałam postów i efekty PRZED i PO mnie powaliły. Retinoidy sa także dobre na starzenie się skóry i ja naprawdę zauważyłam, że moja buzia jest taka... o wiele przyjemniejsza w dotyku. Ale dziękuję za podpowiedzi i na pewno skorzystam z Twoich rad!

      Buziaki!

      Usuń
    2. @Basia8212 - po co piszesz takie brednie? Nie rozróżniasz (podobnie jak osoba w pierwszym komentarzu) retinoidów do stosowania wewnętrznego i zewnętrznego. Tabletki (np. izotek) są rzeczywiście nieobojętne dla organizmu i stosuje się je tylko w naprawdę ciężkich lub przewlekłych przypadkach trądziku. Jednak retinoidy zewnętrzne (min. retin A i powyższy atrederm) są zdecydowanie łagodniejsze w działaniu i w zasadzie, oczywiście z głową, można je stosować przez całe życie, także jako środek przeciw starzeniu się skóry (patrz: ostatni wypust LRP). Oczywiście retinoidy zewnętrzne przy dużym stężeniu mogą bardzo (bardzo!!) podrażnić skórę, więc trzeba uważać, ale na pewno nie można mówić, że jest to "ostateczność" przy leczeniu trądziku - wręcz przeciwnie, włącza się je do kuracji przy łagodniejszych jego odmianach. Co do Atredermu, jest to dość silny retinoid i moja dermatolog zdecydowanie nie poleca go na skórę twarzy, bo miała przypadki poparzeń. Raczej do stosowania w przypadku trądziku na plecach. A zatem radzę uważać.

      Nana

      Usuń
    3. Mi kwas salicylowy nie pomógł w żadnym stężeniu. Efekt był minimalny, z większymi zaskórnikami daje sobie radę, ale z głęboko osadzonymi nie. Tej jesieni zaczynam kurację atredermem. Zobaczymy efekty

      Usuń
  6. zaciekawil mnie chociaz teraz sobie go daruje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć :) nie mogę się uporać z wągrami i porami, wyciskam je, ale to nic nie daje. Myślę, żeby kupić Atrederm.. Jak długo trwała kuracja i czy czerwoną twarz dało radę zakryć podkładem?

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam, stosuję Atrederm od tygodnia. Skóra łuszczy się strasznie ale rano przemywam ją wacikiem nasączonym olejkiem, więc to co się złuszczyło zostaje na waciku, a na dzień zamiast kremu stosuję olejek arganowy (bo po kremach to za 2 godziny skóra znów była strasznie sucha). Wyglądam jak indianin :) cała czerwona :) ale.... skoro ma pomóc to przeżyję. Mam dość wszelakich maści, które nie dawały efektu nawet po 2 miesiącach stosowania. Oczywiście podoba mi się efekt uboczny, które przeważnie występuje po kuracji... czyli spłycenie zmarszczek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam stosuje art 8 dni skora czerwona luszczy sie ale zero tradziku polecam jestem szczesliwa!

    OdpowiedzUsuń
  10. Po 3 dniach stosowania Atredermu mialam skore jak poparzona - odstawilam na jeden dzien i dzisiaj zobaczylam ze dalej jest czerwona ale wyrownanie cery po bliznach tradzikowych oszalamiajace. Zobaczymy co czas przyniesie- ale poki co widze transformacje cery ;) Postanowilam pobuszowac w internecie jaki krem stosowac w celu natluszczenia. Ten Loreala mnie nie przekonuje. Ktos cos moze polecic ?

    OdpowiedzUsuń
  11. Do sedna: wiek - przed 40tką, skóra tłusta na całej powierzchni, zaskórniki, bolesne bóle, milion różnistych mazideł za mną......czasem spoko czasem wysyp i walka tygodniami , potem blizny i przebarwienia .Atrederm stosuję od 3 tygodni codziennie, bez przerwy. Dnia czwartego trochę łuszczenia, ale nie przesadzajmy - większym dramatem było dla mnie dobranie odpowiednich podkładów matujących i jednocześnie kryjących, ciągłe wydawanie kasy na kremy matujące, nawilżające, przeciwzmarszczkowe, peelingi, maski itp. specyfiki p. błyszczeniu, a tłuszcz na twarzy już po godzinie jak był przed tak i po zakupach. Atredem na moją tłusta skórę działa zbawiennie jak do tej pory. Nie mogę pochwalić się wielomiesięczną kuracją, ale na pewno jej nie przerwę i nie zraża mnie łuszczenie. Jedynie przy demakijażu odczuwam lekkie pieczenie twarzy, ale nic poza tym. Skóra uspokoiła się, jakby rozjaśniła, pory zmniejszone, nie mam wysypu, o wiele mniej się tłuści (choć nadal problem istnieje), zaskórniki znikają powoli, jest gładsza i delikatniejsza w dotyku. Zauważam, iż łuszczenie pojawia się mniej więcej co 4 dni. Uważam, iż Atredem jest genialnym specyfikiem na skórę tak tłustą jak moja. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej, mam pytanie co do atredermu 0,05%. Zaczęłam go używać ze względu na zaskórniki i grudki. Jednak trochę się obawiam,że za bardzo wyżre mi twarz albo spowoduje trwałe blizny, oparzenia no sama nie wiem, po prostu obawiam stosować na własna rękę taki silny lek. Pierwszy raz użyłam go 16.01 na noc w bardzo niewielkiej ilości. Od tego czasu stopniowo, pomału złuszcza mi się naskórek głównie z brody, policzków i nosa. Skóra jest lekko różowa, ale nie boli mnie ani nie piecze, regularnie ja nawilżam i traktuje bardzo ostrożnie. Stąd moje pytanie, czy mam teraz za 2-3 dni użyć atredermu na ta świeżą różowa skórkę? Boje się ,że bedzie mnie strasznie piec jak jakaś otwarta rana :D i zostanie ona wyżarta tak jak poprzednia oraz znów będzie sie łuszczyc a w efekcie będę cała czerwona z pozdzierana skórą... Czy tak właśnie działa atrederm??

    Z góry dziękuje za odpowiedz!! :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam zaczełam stosować Atrederm, jaki czas trwa złuszczanie? czy skóra będzie łuszczyć się przez całą kuracje? (przypuśćmy miesiąc,dwa)?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie komentarza, na pewno sama chętnie skomentuję Twoje posty.

Drogi Anonimie! Proszę podpisz się, ułatwi mi to zwracanie się do Ciebie ;-)