czwartek, 11 grudnia 2014

*ANFANI - MASŁO SHEA*

Czy Wam też przed świętami bakuje na wszystko czasu? Szkoda, że nie da się wydłużyć w tym okresie doby.. chociaż o 4 godziny! Chyba wszyscy jesteśmy zabiegani, staramy się odnaleźć między pracą i kończącym się rokiem, a świąteczną aurą, którą widać na każdym kroku i słychać w każdej stacji radiowej. Ale mimo wszystko zawsze czekam na grudzień. Śniegu nie ma, ale minusowa temperatura i skrobanie szyb owszem. Dzisiaj o tym, co pomoże nam zregerować nasze przemarznięte dłonie - i nie tylko - w okresie zimowym. 





OPIS PRODUCENTA:
Jest to naturalny, ekologiczny produkt posiadający certyfikat ECOCERT, który gwarantuje ekologiczną jakość produktów.Posiada naturalne właściwości nawilżające i odżywcze dla każdego rodzaju skóry. Dzięki zawartości naturalnej witaminy A wygładza skórę, a dodatkowo pomaga w leczeniu niektórych jej schorzeń. Witamina E sprawia, że skóra wolniej się starzeje i jest bardziej elastyczna. Nadaje skórze zdrowy i promienny wygląd, poprawia koloryt oraz zmniejsza zmarszczki. Masło shea pomaga w regeneracji skóry przy oparzeniach, bliznach i rozstępach. Chroni przed zanieczyszczeniami ze środowiska zewnętrznego oraz przed mrozem i wiatrem. Surowy tłuszcz masłosza (masło shea) jest bogaty w katechiny, kwas galusowy i kwas cynamonowy charakteryzujące się właściwościami antybakteryjnymi i przeciwzapalnymi.
Idealne dla całej rodziny także dzieci i niemowląt.

SKŁAD: 100 % nierafinowane masło Shea

CENA: 64,99 zł / 200 ml       39,99 zł / 100 ml

O właściwościach masła Shea można pisać w nieskończoność. Zawiera kompleks witamin oraz substancje odżywcze, które doskonale nawilżają i ujędrniają naszą skórę, chronią przed podrażnieniami oraz regenerują podrażniony naskórek. Nie bez przyczyny masło to nazywane jest złotem kobiet z Afryki.

Masło, które posiadam to wersja słoiczka o pojemności 100 g. Produkt jest bardzo wydajny, wystarczy tylko troszkę zbitego masła, aby pod wpływem ciepła naszych dłoni rozpuściło się jak olejek. Masło nierafinowane, posiada delikatny nienachalny zapach typowy dla masła Shea.


Od kilku tygodni masło shea jest moim torebkowym niezbędnikiem. Mam je zawsze przy sobie, ponieważ tylko ten produkt jest w stanie nawilżyć moje przesuszone dłonie. Próbowałam już wszystkiego i nawet drogie kremy do rąk nie dają takiego efektu jak właśnie masło shea.

Dzięki zbitej, tłustej konsystencji, która idealnie nawilża moje dłonie, przy regularnym użytkowaniu widać efekty i poprawę w kondycji mojej skóry. Zimą dłonie narażone są na przemarznięcie, więc należy dostarczać im sporą dawkę witamin, co ochroni je przed przesuszeniem. Oczywiście nie ulega wątpliwości, że zimą powinniśmy nosić ciepłe rękwiczki!


Co ciekawe, masło Shea Anfani stosuję także jako krem do twarzy - przede wszystkim na miejsca, które często są mocno przesuszone oraz wrażliwe - kąciki ust, nosa, okolice oczu. Myślę, że ten produkt idealnie zregeneruje zdarty naskórek w okolicach nosa - jeżeli mamy katar, ten problem niestety się pojawi.

Od kilku dni testuję też masło Shea nakładając je na końcówki włosów. Odrobinę rozpuszczonego masła wciaram w umyte i wysuszone włosy w celu ochrony i nawilżenia. Czytałam, że równie dobre efekty można uzyskać poprzez zrobienie "maski" - na umyte i mokre włosy nałożyć większą ilość rozpuszczonego masła shea i zawinąć włosy w ręcznik. Po ok. godzinie jeszcze raz umyć włosy., czyli nic innego jak olejowanie. Warto spróbować chociażby dlatego, że to produkt w 100% naturalny i ekologiczny.


Cena może na początku odstraszyć - ale uwierzcie - masło jest bardzo wydajne. Używam go od 3 tygodni regularnie i jak widać niewiele go ubyło. Mam nadzieję, że wystarczy mi na całą zimę.

Używałyście już masła Shea Anfani? Jaki jest Wasz ulubiony i sprawdzony produkt na przesuszone dłonie? Ja chyba znalazłam swoje KWC w tej kategorii :)

..a już niebawem niespodzianka!


2 komentarze :

  1. Witam ! Fantastyczne to masło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię kosmetyki z masłem shea, ale samego nie stosowałam jeszcze. Muszę to nadrobić, bo do mojej cery byłoby pewnie zbawienne.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie komentarza, na pewno sama chętnie skomentuję Twoje posty.

Drogi Anonimie! Proszę podpisz się, ułatwi mi to zwracanie się do Ciebie ;-)