poniedziałek, 24 czerwca 2013

Błyszczyk INGLOT: Sleeks Cream nr 108

Dłuuugo mnie tutaj nie było! No cóż, taki czas dla studentów i seminarzystów, że każda minuta się liczy. Ale powoli tutaj powracam i mam nadzieję, że uda mi się ponadrabiać zaległości i wszystko tutaj dokładnie napisać. Dzisiaj pokażę Wam błyszczyk, który skradł moje serce i gości w mojej torebce bardzo często. Kiedyś pokazywałam Wam zakupy, jakie zrobiłam w naszym Inglocie i właśnie błyszczyk Sleeks Cream nr 108 z zeszłorocznej letniej serii Hawaiian Bar to jeden z moich łupów ♥


OPIS PRODUCENTA:
W serii błyszczyków Hawaiian Bar Sleeks CREAM znajdują się delikatne, pastelowe kolory, które sprawdzą się jako subtelne dopełnienie całości makijażu, jak również mocne, soczyste barwy, doskonałe do wyraźnego zaakcentowania ust.

CENA: 20,00 zł / 6 ml

Dostępne odcienie błyszczyków serii Hawaiian Bar: 
(LATO 2012 - kolekcja wypuszczona w zeszłym roku, na pewno Wam znana :-))


CAŁA SERIA:


Żałuję, że tak późno zaufałam polskim kosmetykom marki Inglot, zwłaszcza jeśli chodzi o kolorówkę. Szczerze mówiąc, zawsze kusiła mnie ich gama kolorystyczna, począwszy od szminek, cieni, lakierów do paznokci, czy właśnie błyszczyków. Niestety zawiodłam się kilkoma lakierami, mam wrażenie, że cena jest bardzo wygórowana, a jakość niestety kiepska i to mnie głównie zniechęcało. Bardzo za to lubię podkłady, sypkie pudry i pędzle. Ostatnio skusiłam się jednak na większe zakupy i zdecydowanie jestem zadowolona. Błyszczyk nr 108 - intensywna fuksja - to mój ulubieniec tego lata, mimo, że kolekcha zeszłoroczna. Pasuje do każdego makijażu, dziennego czy bardziej krzykliwego, imprezowego. Chyba najbardziej polubiłam budyniowy zapach, który sprawia, że mam ochotę co chwilę nakładać błyszczyk na nowo. No właśnie - co chwile - bo niestety muszę przyznać, że minusem jest to, że błyszczyk szybko schodzi z ust. Chyba, że to ja nieświadomie go zjadam.. ;x ale niestety takie uroki błyszczyków..


Aplikator wygodny w użyciu, standardowy z miękką gąbeczką. Dokładnie rozprowadza produkt. Opakowanie estetyczne i zgrabne. Konsystencja błyszczyka jest gęsta, przy nałożeniu większej ilości, dla uzyskania intensywniejszego koloru - może wchodzić w załamania. Nie ma co przesadzać, kolory i tak są wyraziste i ładnie wyglądają na ustach. 



Cena jest bardzo przystępna, wolę nawet ten błyszczyk niż te z Sephory, które zwykle używałam. Myślę, że skuszę się na kolejne odcienie.

A jakie jest Wasze zdanie na temat błyszczyków INGLOT

FACEBOOK           INSTAGRAM
FACEBOOK           INSTAGRAM
FACEBOOK           INSTAGRAM

26 komentarzy :

  1. błyszczyk ma świetny kolor:) nawet to, że nie jest zbyt trwały by mi nie przeszkadzało,bo i tak lubię często 'miziać' się po ustach błyszczykiem. A cena jak widzę nie jest zbyt wygórowana :))

    Pozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. róż bardzo w moim stylu:) te opakaowania a la mały chemik mi sie bardzo podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolor bardzo z moim guście! Wygląda ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam inny kolor i również bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używam błyszczyków, ale szczerze mówiąc efekt, jaki daje Twój błyszczyk wygląda zachwycająco. Zbytnio się nie świeci, a ma bardzo ładny kolor. W sumie to mi się podoba, może kiedyś się skuszę ;)

    Pozdrawiam, http://grudzienpaulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczny kolorek, jednak nie lubię u siebie błyszczyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolor na ustach wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam błyszczyk taki w kostce, i muszę przyznać, że jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  9. Błyszczki z Inglota fajne są :) Mam brzoskwiniowy, numerku nie pamiętam bo się zmazał od starości, ale uwielbiam! Świetnie nawilża usta :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kolor cudny:)
    dawno temu dostałam błyszczyk z tej serii, ale oddałam, bo niestety kolor do mnie nie pasował;) jednak ostatnio mnie one coraz bardziej kuszą:) szczególnie te mocne kolorki:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam na spotkanie blogerek w Częstochowie ;)
    http://marharitta.blogspot.com/2013/07/spotkanie-blogerek-w-czestochowie.html

    OdpowiedzUsuń
  12. cudowny ten błyszczyk :) nie miałam okazji jeszcze wypróbować z inglota ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. podoba mi się kolor tego błyszczyka
    jest delikatny
    w moim typie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. przepiekny kolor, juz kilka osob zachwalalo mi te blyszczyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poza kolorem, zwraca też uwagę design opakowania;) lubię te probówki z inglota równiez za wygląd;) pozdrawiam i zapraszam do siebie;)

      Usuń
  15. Bardzo ładnie wygląda :) lubie takie kolory

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładnie sie prezentuje, podoba mi sie efekt, który daje

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie komentarza, na pewno sama chętnie skomentuję Twoje posty.

Drogi Anonimie! Proszę podpisz się, ułatwi mi to zwracanie się do Ciebie ;-)