poniedziałek, 4 marca 2013

INGLOT 696/969 + Topper Essence

Spotkanie Blogerek za nami. Oj.. jest co wspominać! Zdjęcia pojawią się niebawem na blogu. Dziękuję wszystkim Dziewczynom za tak wspaniały wieczór ;-) było duuużo śmiechu, rozmów...pysznego wina i tańców :D a dzisiaj cieszmy się wiosennym słońcem, które wywołuje wiele uśmiechu i wprawia w cudowny nastrój ;-) Na paznokciach również wiosennie! Znów zacznie się czas na ukochane pastele, neony i soczyste kolory. Uwielbiam wiosnę! To nie przypadek, że nasze wesele będzie w kwietniu. Szkoda, że dopiero za dwa lata ych!

LAKIERY:
- mięta - INGLOT 696/969 
- special effect topper - essence


Bardzo lubię lakiery INGLOT. Mają szeroką gamę kolorystyczną i są dość trwałe. Jednak jeśli mam do wyboru essie za cenę 12 zł w Paatalu, to zdecydowanie wybieram właśnie te lakiery. Mięta w mojej kolekcji musi być, a topper z essence tak bardzo polubiłam, że szybko wylądował na paznokciach. Jednak następnym razem pomaluje nim tylko kciuk i palec serdeczny. Też będzie ciekawie wyglądać ;-)

..a na paluchu zrobiło mi się ziaziu.. 



BUZIAKI

29 komentarzy :

  1. Super:) Też lubię Inglota:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne, wygląda jak skorupka jajek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Inglota średnio lubię, bo szybko tracą swoją wartość... gęstnieją albo rozwadniają się... ale Essence - o tym brokacie marzyłam, aż mi go wykupili :( hhe

    OdpowiedzUsuń
  4. Oba lakiery fajnie się ze sobą zgrały :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ładne połączenie :) moje wesele w przyszłym roku i oczywiście w moim ukochanym miesiącu maju :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Topper z Essence jest świetny, gra z wieloma kolorami lakierów. Ale zmywanie go... Lepiej nie pisać. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja jeszcze nie mam żadnego Inglota w swoich zbiorach... jak to możliwe?!
    piękny i lekki duecik ;)

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  8. szukam właśnie miętki, spojrzę w Inglocie na ten kolor :)
    a brokat circus confetti jak zawsze pasuje do wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja miałam jeden lakier Inglota i jakoś mnie nie przekonał. Topper mam i lubię :) nawet na bezbarwnej odżywce.

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne lakiery zwłaszcza essence!

    OdpowiedzUsuń
  11. nie wiem czy to przypadek, czy po prostu mam ogromnego pecha, ale moje lakiery z inglota były przerażająco krótkotrwałe..odpryski juz następnego dnia

    OdpowiedzUsuń
  12. ten inglot to istne cudeńko :D

    OdpowiedzUsuń
  13. ślicznie! tak cukierkowo i dziewczęco ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne połączenie! Może i ja takie zmaluję? Bo tak się składa, że mam ten kolor Inglota i topper Essence ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. i kolor i wzór rewelacyjny<3 nice job<3
    :))

    OdpowiedzUsuń
  16. e no, jakoś mnie te Twoje essiak bardziej przekonują, a jeżeli chodzi o miętkę to taką możesz mieć z Rimmel za 10zł i też świetna trwałość :D

    OdpowiedzUsuń
  17. świetna kompozycja, powiało lodami pistacjowymi/miętowymi z posypką kolorową. :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygladaja jak takie festiwalowe jajeczka :) sliczne

    OdpowiedzUsuń
  19. This Inglot colour is gorgeous! x

    OdpowiedzUsuń
  20. a ja za lakierkami inglota nie przepadam... ale manii mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie komentarza, na pewno sama chętnie skomentuję Twoje posty.

Drogi Anonimie! Proszę podpisz się, ułatwi mi to zwracanie się do Ciebie ;-)