poniedziałek, 14 stycznia 2013

Kilka nowości

Jeszcze jedno podcięcie włosów i moje końcówki ombre znikną na zawsze. Nigdy więcej! Za każdym razem jak wracam od fryzjera wymyślam kolejne nowości do pielęgnacji włosów. Obiecuję sobie, że będę o nie jeszcze bardziej dbać, a moi bliscy mają mnie po dziurki w nosie, kiedy zaczynam mówić non stop o tym, jak bardzo chcę je zapuścić. Słyszę tylko "ale po co Ci takie", "w krótszych wyglądasz lepiej", albo "i po coś poszła podciąć, a teraz żałujesz". No cóż. Każdy centymetr się liczy, ale ważniejsze zdrowe i mocne. Zdecydowanie stawiam na jakość niż ilość/długość. Oczywiście muszę dodać moją drobną uwagę, że wszyscy fryzjerzy w Chrzanowie są u mnie spaleni. Wczoraj prosiłam o podcięcie na PROSTO. Wszystko byłoby ok, gdyby nie jeden fałszywy ruch fryzjerki, która podcinając bok powiedziała "a tutaj troszkę zaokrąglimy". Eeee.. WTF?! Przecież chciałam na prosto! Jak najdelikatniej umiałam uświadomiłam Pani, że popełniła wielki błąd. Kolejna wizyta w Jean Louis David.

A oto moje nowości.

 Jakość zdjęć kiepska, ponieważ nie zdążyłam zrobić przy świetle dziennym. Dzień jest taki krótki ech!

LAKIERY ESSIE

220A Cascade Cool
210A Orange, it's obvious!




 WŁOSOWE WSPOMAGACZE

Wciąż wspieram moje włosy i zachęcam je jak tylko mogę, aby dłużej ze mną zostały. Szampon z Biokap się prawie skończył, więc teraz daje szansę ampułką Seboradin. Merz Spezial - moje witaminowe must have.


Szampon - Cece of Sweden



Wsuwki. Zakochałam się w nich. Niestety nie wytrzymały ani jednego dnia. Przy użyciu rozszerzyły się na dobre i nic się z nimi nie da zrobić.. Szkoda :(




Polecam pokrowce na ubrania. Kolorowe, różne wzory i rozmiary. Dorwałam w Biedronce - 4,99 zł!



Ciekawa jestem efektów ampułek Seboradin. Używałyście? ;-)

35 komentarzy :

  1. tak jest z tymi fryzjerami, o zgrozo! kiedy proszę o podcięcie końcówek to tracę POŁOWĘ włosów, z tekstem: noo bardzo miała Pani zniszczone... porażka.
    ja odstawiłam suszarkę i prostownicę już kilka lat temu. używam raz na ruski rok kiedy już naprawdę muszę, bo strasznie cierpią włosy przez to. :(
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odstawiłam prostownicę, używam może 10 razy do roku - maksymalnie. Suszarka niestety rano idzie w ruch, z jonizacją, chłodnym strumieniem. Taka pora roku, że włosy muszą być wysuszone rano na maksa!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. bardzo szkoda :( słodkie są.. a w jednej już serduszko odpadło.... buuuu

      Usuń
  3. p jaaaa!!! piekne te pokrowce!! ja mam biale z ikei ale te prezenetuja sie o wiele ladniej! dzwonie do Babci zeby sie szurla do biedry... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny pomarańcz, zastanawiałam się nad nim, ostatecznie wybrałam fear and desire wydaje się być bardziej 'ostry' :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O ja cie wsuwki czad szkoda że takie liche :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś szampon CeCe i strasznie zniszczył mi włosy, ale ja miałam wersję z algami, więc może ten będzie lepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie narazie ok. Jak zauważę niepokojące sygnały - przeznaczę szampon na mycie pędzli :)

      Usuń
  7. Ampułek jestem ciekawa :) ach nawet nie mów o fryzjerach... ostatnio po przyjściu do domu sama doprowadziłam niektóre partie włosów do porządku, bo fryzjerka tak mnie zmasakrowała...

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam merz special ale na mnie nie działał.. zagadaj do dzidźki raz miała w aptece na niego meeeega promocje! kupiłam u niej chyba za 25 zł !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaa no to wczas Kasiek, ja zapłaciłam 39 zł.

      Usuń
  9. ja od lat nie chodzę do fryzjera tak się wszyscy u mnie spalili. Bez zartów - nigdy w życiu nie wyszlam zadowolona od fryzjera. NIGDY. Dlatego spasowałam i wszystko robię sama :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lakiery Essie wyglądają super.;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ładny ten fioletowy lakier i wsuwki :3

    OdpowiedzUsuń
  12. ech fryzjerki, moja też zawsze wiedziała co chcę lepiej niż ja...chce zapuszczać na prostu i do ramion- zawsze wracałam z cieniowaniem i bombką, grzywka i wogóle asymetrią...zmieniłam fryzjerkę a tamtej...nie zapłaciłam...teraz nowa rozumie mnie bez slow, bo ma...taką fryzurę do jakiej chcę dojść:0 i zasypiam na fotelu bez strachu:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Różowy essiak bardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  14. a dlaczego chcesz sie pozbyc ombre ?

    fajny blog zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  15. ten różowy bardzo mi się podoba :)
    ja zawsze chciałam mieć długie włosy, ale ostatnio mi się odmieniło. ścięłam się ponownie na krótko i przynajmniej nie jęczę rano, że nie zdążyłam się jeszcze uczesać. ale to jest oczywiście kwestia indywidualna.
    zastanawiam się dlaczego nie kupuję takich rzeczy w Biedronce? przynajmniej suknie by mi się nie niszczyły. może się skuszę, jak jeszcze będą :)
    do włosów używam Gliss Kur, ale ostatnio kupiłam jakiś szampon z Nivea, bo strasznie suchą skórę głowy mam. może od noszenia czapek - w końcu tak zimno. ale zastanawiam się nad produktami Joanny...?
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używam nic z Joanny. Raz miałam jedwab, ładnie pachniał, ale niestety jest zapchany silikonami. Wolę z Green Pharmacy teraz :)

      Usuń
  16. śliczne lakiery! :)) ah jak ja uwielbiam biedronkę za to, ze czasami można tam znaleźć jakieś cudeńka za grosze :D moje włosy po ombre były totalnym sianem... była to nie przemyślana decyzja i rozswietlacz za 5 zł... niesamowicie tego żałowałam gdyż od zawsze nosze długie włosy, a musiałam je obciąć do ramion... teraz już odrosły ale niestety nie są w najlepszej formie. Na odbudowanie włosów używam odżywki pantenena z serii pro-v oraz serum scalającego końcówki tej samej firmy. Odżywka na moich włosach zdziałała cuda! Automatycznie sprawia, ze włosy są gładkie, łatwo się rozczesują i co najważniejsze są mocniejsze i zdrowsze! :)) moze Twoim włosom tez pomoże? buziaczki :*
    wolnej chwili zapraszam na : morangobonita.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skorzystam z rad ;-) tak masz rację, Biedronka czasem nas zaskakuje ;-)))

      Usuń
  17. Biedronka ostatnio mnie coraz bardziej zaskakuje :)

    Moja przygoda z Merz Spezial nie zakończyła się dobrze.. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a no właśnie mnie również :)

      dla mnie są najlepsze, chyba zalezy od organizmu :)

      Usuń
  18. :D Prawie zawsze jak wychodzę od fryzjera chce mi się płakać. Ale to taki międzynarodowy problem fryzjerów. Żeby było tak jak chcesz musiałabyś się rozdwoić i sama podciąć :P, co też czasem robię, no ale wszystkiego się nie da!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo żebyś wiedziała! przydałoby się rozdwoić :(

      Usuń
  19. może da się przykleić te serduszka na zwykłe wsuwki? kropelką ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie komentarza, na pewno sama chętnie skomentuję Twoje posty.

Drogi Anonimie! Proszę podpisz się, ułatwi mi to zwracanie się do Ciebie ;-)