czwartek, 24 stycznia 2013

Avon Solutions - Complete Balanced Day SPF 15

Długo byłam nastawiona negatywnie do produktów katalogowych. Wiele razy kosmetyk pielęgnacyjny nic kompletnie nie zrobił z moją cerą - ani pozytywnie, ani negatywnie, natomiast kosmetyk kolorowy - był nietrafiony. Najczęściej odcień z katalogu różnił się od koloru na żywo - mam na myśli przede wszystkim podkłady, pudry. Ciężko jest wyobrazić sobie zapach danego produktu poprzez przeczytanie krótkiego opisu, czy też po samej nazwie. Dla przykładu: pomadka do ust, kolor Shimmer Peach. Wyobraźnia podpowiada mi, że prócz brzoskwiniowego koloru, być może poczuję pod nosem owocowy zapach. No cóż. Pod nosem poczułam chemiczną mieszankę, co w połączeniu z innymi rozczarowaniami spowodowało niechęć do kosmetyków zamawianych poprzez katalogi. Z biegiem czasu, gdy poznałam o wiele więcej kosmetycznych marek, postanowiłam spróbować jeszcze raz. Chociażby dla porównania, czy coś po tym czasie się zmieniło. Wiele razy zamawiałam produkty nowo poznanej marki sugerując się tylko sklepem internetowym, a przecież przez monitor też nie poczuję zapachu, ani w jakikolwiek inny sposób nie wypróbuję go na sobie. Zamówiłam sobie zestaw z Avon Solution - Balanced Compled. Dzisiaj opiszę moje wrażenia po przetestowaniu kremu na dzień.


OPIS PRODUCENTA:
Nietłusty krem matujący na dzień SPF 15 pomaga matowić skórę w strefie T ( czoło, nos, broda ), a zarazem sprawia, że skóra na policzkach wydaje się na odżywiona i bardziej miękka. Linia Avon Solutions z kamelią przywraca twojej skórze upragnioną równowagę. Wyciąg z pochodzących z Japonii liści herbaty kamelii zawiera mocne przeciwutleniacze i minerały takie jak cynk, które przywracają równowagę zarówno całemu organizmowi, jak i skórze. Przy regularnym stosowaniu ten silnie działający składnik może zmniejszyć produkcję sebum i przywrócić skórze mieszanej upragnioną równowagę. Po dwóch tygodniach stosowania 88% kobiet zauważyło, że ich mieszana skóra odzyskała równowagę i piękny wygląd. 

SKŁAD: 


CENA: ok. 25 zł / 50 ml

Chyba wszystkie jesteśmy troszkę 'srokami' więc zacznę od opakowania. Zgrabny, szklany słoiczek. W kryzysowej sytuacji nakrętka może posłużyć za lusterko ;-) Akurat mam jeden krem skończony, a jeden całkiem nowy, więc dokładnie widać, że producent zabezpieczył przed wylaniem się kosmetyku dodatkową nakładką. 


Zapach jest łagodny, orzeźwiający. Konsystencja kremu jest bardzo lekka, ale treściwa. Ilość jaką widzicie na palcu poniżej, wystarcza na rozprowadzenie kremu po całej twarzy. Uważam, że krem jest wydajny. Używałam go codziennie - dokładnie od połowy listopada do dzisiaj - więc ponad dwa miesiące. Tutaj macie jeszcze zdjęcia sprzed ok. dwóch tygodni, gdzie zostało jeszcze troszkę kremu.


Aplikacja kosmetyku nie sprawia trudności, nie pozostawia smug, szybko się wchłania. To dobry krem pod podkład - zgadzam się, że matowi cerę - okolica T (zwłaszcza czoło). Moim zdaniem cera jest promienna i sprawia wrażenie odżywionej. Ważne: nie zapycha. Na pewno są pozytywne działania tego kremu. Koleżanki zauważyły, że cera znacznie mi się poprawiła. Może to dlatego, że używam całej serii Completed Balanced - krem na dzień, na noc, pianka, maseczka, tonik. Pod oczy mam z serii Avon Naturals. Myję twarz ZAWSZE szmatką muślinową i mydłem antybakteryjnym. Dlatego przy tylu 'rytuałach' pielęgnacyjncyh, jakie odstawiam rano i wieczór, ciężko mi powiedzieć, czy poprawa cery jest skutkiem stosowania tego kremu. 


Tak naprawdę nie wiem co z tym fantem zrobić. Krem ma dużo plusów, nie dostałam po nim uczulenia. Matowienie nie wywołało u mnie wysuszenia skóry, jak po dwutygodniowym stosowaniu Siarkowej Mocy Barwy. Skład kuleje przede wszystkim. Parabeny, parabeny.. buuu.. Niby nic mi się nie dzieje, ale nie daje mi to spokoju. Zużyje drugi krem i będę obserwować jego dalsze działanie. Wtedy zdecyduje do końca, czy wróci do mnie raz jeszcze.

Może polecacie jakąś sprawdzoną serię kosmetyków pielęgnacyjnych do twarzy?

10 komentarzy :

  1. Dla mnie skład nie ma większego znaczenia, jeżeli dany kosmetyk mi nie szkodzi. Jedyne co mi przeszkadza to parafina w kremach do rąk, z reguły wysusza mi łapki. Myślę, że skuszę się na ten krem wiosną.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wypróbowałam kremy z serii Optimals firmy Oriflame, a dokładniej matujący krem Optimals, zarówno na dzień jak i na noc. Poza matowieniem również nawilżał moją cerę, więc duży PLUS! Wiele dobrego słyszałam na temat serii Aqua Rythm również Orfilame, który jest kremem typowo nawilżającym. Nie mam jednak swojego ulubieńca. ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja od kosmetyków do twarzy z Avonu trzymam się z daleka, już nie raz zamówiłam coś i klops, pole minowe na twarzy i zatkane pory.. zdecydowanie wolę perfumy i kolorówkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jakoś nie potrafię przekonać się do produktów z Avonu :/



    Zapraszam do mnie :)


    OdpowiedzUsuń
  5. Na szczęście moja twarz nie wymaga aż takiej pielęgnacji ;P Wystarczy jej żel z Under 20 ;)
    Kremów żadnych ;)

    Zapraszam do siebie : http://addifashion.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie używam kremów z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. hmmmm.... kusisz kusisz tym kremem, ale jednak z racji tego, że Avon pewnie nie kupię :/
    ja jestem oddaną fanką Effaclaru Duo :) mam cerę mieszaną i jak dla mnie jest idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja do twarzy używam tylko kremów z apteki/salonu kosmetycznego, Avon w tej kwestii do mnie nie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam perfumy z Avonu :)
    na mojej skórze długo się utrzymują ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. aa ja jak byłam siksą to kupowałam avon na potęgę, szkoda tylko, że tak późno zauwazylam, ze robią mi sieczkę na twarzy... nigdy więcej! od nich tylko żele pod prysznic i płyny do kąpieli, a i tak dupy mi nie urywaja :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie komentarza, na pewno sama chętnie skomentuję Twoje posty.

Drogi Anonimie! Proszę podpisz się, ułatwi mi to zwracanie się do Ciebie ;-)