wtorek, 11 grudnia 2012

Hello Oriflame!

Zima nie jest straszna mojej listonoszce, która co jakiś czas dociera do mnie z nową przesyłką, pokonując nieodśnieżone drogi. Kolejna przedświąteczna niespodzianka! Tym razem mój uśmiech na twarzy wywołała paczka podarunkowa od Oriflame. Serdecznie dziękuję Pani Elwirze z ORIPOLSKA za kosmetyczne podarunki! W paczce znalazły się:
- uniwersalny krem,
- krem do rąk,
- tusz do rzęs.

Pielęgnacja dłoni i ust, zwłaszcza taką porą, jest obowiązkowa!


Tusz do rzęs: MAXI lash mascara.
Szczoteczka 3D, która podobno dobrze rozdziela i wydłuża rzęsy. Skład wzbogacony o mleczko z liści palmy w celu odżywienia rzęs. Używałyście?


Uniwersalny krem waniliowy: Tender Care Vanilia - Protecting Balm.
Warto mieć pod ręką taki specyfik! Zwłaszcza, gdy skóra jest często przesuszona, podrażniona, zaczerwieniona. Podobno jest bardzo dobry na spierzchnięte usta - polecała mi go jakiś czas temu koleżanka, która posiada wersję miodową.


Krem do rąk: Silk Beauty Luxury Velwet.
Mogę ich mieć nieskończenie wiele! Ten pachnie obłędnie! W nowym katalogu widziałam, że jest promocja na trzy produkty z serii Silk Beauty: krem do rąk, kremowy żel pod prysznic i antyperspirant za 24,90 zł.


Dzisiaj wieczorem wylosuję jeden z tych trzech kosmetyków.
 Będzie to szybkie i małe rozdanie.

15 komentarzy :

  1. czekam zatem na wieczorny post! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale marzy mi sie ktoras z tych rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ten uniwersalny kremik to istny hicior Oriflame ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam ten tusz - dla mnie koszmar... Jednak ma swoich przeciwników jak i zwolenników.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie uniwersalne balsamy uwielbiam. Spełniają swoje zadanie w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo odpowiada mi ich wielkość - kieszonkowce ;)

      Usuń
  6. takiej paczki jeszcze przed świętami to tylko pozazdrościć ;)
    obserwuję co tu się będzie dalej działo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale fajne rzeczy ♥
    mam to cudeńko waniliowe pachnie obłędnie :*

    OdpowiedzUsuń
  8. jeśli o tusz chodzi, a w zasadzie jego szczoteczkę to powiem tak: jest rewelacyjna, ale do rozdzielania rzęs, dzięki czemu na pewno nie pojawi się efekt sztucznych i posklejanych rzęs; natomiast sama aplikacja tuszu jest troszkę toporna, gdyż na szczoteczce zbiera się bardzo mała ilość kosmetyku, więc osobiście używałam szczoteczki z innego tuszu.
    a miodki Oriflame to bezapelacyjny must have! ;-)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. kiedyś sporo kosmetyków z oriflame zamawiałam :)

    zachęcam do wzięcia udziału w konkursie na moim blogu, do wygrania bony na DOWOLNE BUTY! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie komentarza, na pewno sama chętnie skomentuję Twoje posty.

Drogi Anonimie! Proszę podpisz się, ułatwi mi to zwracanie się do Ciebie ;-)