poniedziałek, 26 listopada 2012

Safira - serum prostujące i nadające połysk włosom

Weekend za nami. Nie ukrywam, że był pełen wrażeń! Niedługo postaram się dodać zdjęcia ze spotkania blogerek w Częstochowie. Było super! Staram się też odzyskać utracone zdjęcia z bloga, część już mam i będę wgrywać, do niektórych postów wgram nowe. Może to i lepiej, bo w początkowych wpisach miałam wiele zdjęć przy sztucznym świetle, a teraz będą ładniejsze. Nie ma tego złego! Dzisiaj przedstawiam Wam kosmetyk marki Safira. Płyn do prostowania, ale ja wykorzystuje go przede wszystkim do ochrony przed temperaturą suszarki. Myję włosy zawsze rano, jesienią i zimą ciężko uniknąć suszarki, więc chociaż tak pomogę moim włosom.


OPIS PRODUCENTA I SKŁAD:


CENA: 39,90 zł / 180 g

Używam serum przede wszystkim na końcówki włosów. Nakładam je na wilgotne włosy, tuż przed suszeniem. Włosów praktycznie nie prostuje w ogóle, chociaż mam dobrą prostownicę, to jednak wolę unikać tej czynności. Jedynie przed imprezą czy innym wyjściem. Konsystencja kosmetyku jest płynna, przypomina jedwab w płynie, delikatnie tłusta:


Taka ilość jak na zdjęciu zdecydowanie wystarcza na końcówki moim włosów. W większej ilości na pewno obciążyłoby je i mógłby być problem - podobnie jak z jedwabiem. Buteleczka jest bardzo wygodna w użytkowaniu, na końcu znajduje się praktyczny dozownik:


Skupie się na składzie:
  • Dimethicone - działa jak każdy inny silikon, ma za zadanie wygładzać włosy,
  • Cyclomethicone - mieszanka silikonów o uniwersalnym działaniu, nadaje gładkość naszym włosom,
  • Cyclopentasiloxane - silikon lotny, ułatwia rozprowadzanie kosmetyku, zmiękcza i wygładza,
  • Tocopherol - witamina E, przedłuża żywotność kosmetyku, chroni przed promieniowaniem UV oraz przed dymem papierosowym,
  • Retinyl Palmitate - witamina A, dba o kondycje naszych włosów,
  • Dexpenthenol - wnika głęboko w strukturę włosa, zapobiega rozdwajaniu się i utratą naturalnej wilgotności,
  • Fibroin Silk Protein - białko jedwabiu o właściwościach nawilżających.

Jak widać serum nie jest przepchane nadmiernie szkodliwymi silikonami, nie zawiera PEGów i SLSów, co ważne - nie ma w nim alkoholu, który mógłby nam wysuszać włosy. Owszem jest kilka silikonów, ale mają za zadanie wygładzenie, nadanie gładkości  czy ułatwienie w rozprowadzeniu preparatu. Moje włosy zachowują się dobrze po użyciu serum, są sypkie w dotyku, nie plączą się podczas rozczesywania. Buteleczka jest dość duża, więc starczy na długo. Zapach jest bardzo przyjemny i nienachalny. 

Macie swoje ulubione produkty chroniące włosy przed wysoką temperaturą?

6 komentarzy :

  1. ja prostuję włosy praktycznie po każdym umyciu włosów, ale dopiero niedawno zaczęłam szukać kosmetyków chroniących włosy przed działaniem wysokich temperatur. miałam m.in. z marion i z isany, ale przyznam bez bicia, że szczególnej ochrony to ja nie zauważyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam go bardziej jako serum zabezpieczające końcówki :)

      Usuń
  2. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym serum :) wygląda całkiem ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja go używałam i dam mu takie mocne 3+ :D Ani nie zachwyca, ani dupy nie urywa ale też nie szkodzi :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie komentarza, na pewno sama chętnie skomentuję Twoje posty.

Drogi Anonimie! Proszę podpisz się, ułatwi mi to zwracanie się do Ciebie ;-)