czwartek, 4 października 2012

MaxFactor Xperience - podkład wygładzający.

No niestety przeziembienie dopadało także i mnie. Ból gardła, katar, dreszcze. Bronie się domowymi sposobami. Ostatnio baaardzoo posmakowała mi herbata z miodem i zamiast cytryny - pigwa. Pyszności! Wczoraj dotarła do mnie paczuszka, na którą czekałam wypatrując w oknie listonosza z niecierpliwością! Zdecydowałam się w końcu na szczotkę Tangle Teezer. Wybrałam wersję Salon Elite, kolor fioletowy. Jest prześliczna i mianuje ją moim nowym dzieckiem! :) Napiszę o niej już niedługo. Póki co mam dla Was recenzję podkładu MaxFactor Xperience. Już polowałam na niego bardzo dawno, bo pamiętam, że próbka z gazety bardzo mi spasowała. Niestety za każdym razem cena mnie odstraszała, bo tak naprawdę to jedyny minusik tego produktu. Jednak upatrzyłam go w sklepie stacjonarnym Paatal, gdzie kosztował ok 40 zł, a cena regularna to 65zł. Biznes zrobiłam całkiem dobry, nie tylko dla portfela, ale także dla buźki.

OPIS PRODUCENTA: 
'Nadaje skórze perfekcyjną gładkość. Unikalne zastosowanie elastomerów i naturalnego ekstraktu z jojoba zapewnia uczucie delikatności i jedwabistej lekkości. Podkład idealnie się rozprowadza oraz ukrywa wszelkie niedoskonałości cery. Jest beztłuszczowy i niekomedogenny.
Opakowanie produktu powstało w oparciu o opinie profesjonalnych makijażystów. Jest poręczne, łatwe w użyciu, a jednocześnie przyjazne dla środowiska'. 

Dostępny w 5 kolorach:
- Light Ivory 40
- Raw Silk 45
- Beige Linen 50
- Fair Sugar Cane 55
- Brown Hessian 75.


CENA: ok. 65 zł


Pierwsze skojarzenia: delikatny, lekki, przyjemny, wydajny. W sumie wszystko, co najważniejsze zostało już powiedziane. Konsystencja jest jak puszek, nie jest zbyt gęsta. Wystarczy odrobina, aby pokryć całą buzię. Oczywiście zależy ile kto preferuje. Mnie wystarcza tyle ile na zdjęciu: 


Odcień, który posiadam to nr 50. BEIGE LINEN. Jak dla mnie idealny, bardzo naturalny. Kryje drobne niedoskonałości i efekt nieprzespanej nocy pod oczami. Lekko rozświetla naszą cerę i delikatnie wygładza.  Zawiera filtr SPF 10Informacje dla alergików: zapach jest nienachalny, nie podrażnia. Dobrze się rozprowadza, najczęściej wklepuję paluszkami, bo na pędzelek nie mam czasu. Dla dziewczyn z większymi problemami cery - typu wypryski, mocne przebarwienia, zmiany skórne - nie będzie odpowiedni, ponieważ jego krycie nie jest tak mocne. Ja nie mam takich problemów z cerą więc dla mnie jest odpowiedni.

Cera wydaje się być bardziej promienna, koloryt wyrównany. Pewne blizny są mniej widoczne po dodatkowym nałożeniu pudru. Polecam dziewczynom o jasnej karnacji, bo takich odcieni podkładu jest więcej.

Pozdrawiam!

10 komentarzy :

  1. Eh cena jednak nie na mój portfel :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też dopadło przeziębienie :<

    OdpowiedzUsuń
  3. ten podkład jest świetny, naprawdę poprawia cerę. Na szczęście ja tego nie potrzebuję ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo jestem pod wrażeniem efektu przed i po :) bardzo ładnie "działa" na skórze. a matuje?

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś myślałam o tym podkładzie, ale trafiłam na Bourjois:)

    OdpowiedzUsuń
  6. jak nie kryje, to nie dla mnie. :( jestem właścicielką skóry z przebarwieniami na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja bardzo jestem z niego zadowolona, uwielbiam ten podkład za wszystko <3

    OdpowiedzUsuń
  8. O, bardzo zachęcająca recenzja podkładu. Kiedy "wykończę" wszystkie obecne podkłady przemyślę kupno tego!

    OdpowiedzUsuń
  9. nie mialam ale wydaje i sie ze dla mnie by sie nadal:)))
    pozdrawiam -.super recenzja:)))
    pa

    OdpowiedzUsuń
  10. może kiedyś się na niego skuszę po takiej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie komentarza, na pewno sama chętnie skomentuję Twoje posty.

Drogi Anonimie! Proszę podpisz się, ułatwi mi to zwracanie się do Ciebie ;-)