środa, 8 sierpnia 2012

MINERALISSIMA - Chiffon Finish

Jakiś czas temu pisałam Wam, że w moje ręce trafiły kosmetyki marki Mineralissima. Tyle się teraz słyszy o produktach mineralnych, pozbawionych chemii, bardziej przyjaznych dla skóry, że sama z chęcią testuje wszystkie produkty, których skład jest bardziej przyjazny. Co nie znaczy, że wyrzuciłam do kosza wszystko, co miałam. Po części dzięki Waszym blogom i poradom, które czytam w recenzjach zwracam uwagę na to, co pisze na etykietach danego kosmetyku. Teraz nawet środki czystości są robione z naturalnych składników! Będę miała okazje z takich korzystać, co mam nadzieję, będzie dla mnie wybawieniem od zakładania gumowych rękawiczek niczym mama Dextera i Didi -.-' No ale nie o tym. Dzisiaj w roli głównej puder sypki. 


OPIS PRODUCENTA:

Chiffon Finish Powder, to nasz najlepiej sprzedający się produkt. To lekki, jedwabisty proszek mineralny. Jest to produkt transparentny i może być używany samodzielnie lub jako wykończenie po zastosowaniu podstaw mineralnych. Zapewnia gładką i miękką skórę. 

SKŁAD: Mica (CI77019), dwutlenek tytanu (CI77891), Zea mays, tlenki żelaza (CI77491, CI77492)


Produkt dostępny TUTAJ.


Puder rozprowadza się bardzo dobrze. Właściwie jest to najjaśniejszy odcień - na zdjęciu może się wydawać nawet zbyt jasny - ale do mojej bladej karnacji jest idealny. Z resztą dla mnie podkład Ivory czasem nawet jest zbyt ciemny. Długo utrzymuje się na buzi, jest trwalszy niż recenzowany przeze mnie sypki puder marki Inglot. Dzięki temu, że zawiera w sobie mikę - jest bardzo jedwabisty i nadaje skórze satynową powłokę. Oczywiście nie mówię o przesadzonym efekcie jak z reklamy, bo wiadomo, że w takim małym pudełeczku nie zmieścimy całego Photoshopa. A szkoda. Puder ma bardzo dobra przyczepność, nie obsypuje się z pędzla. Dwutlenek tytanu jest naszym wspomagaczem dobrego krycia. Myślę, że dobrze sobie z tym radzi. Posiada także filtry UV - i chwała mu za to. Skrobia kukurydziana jest produktem roślinnym, a więc termin przydatności jest krótszy niż innych składników mineralnych. Ten naturalny składnik stosowany jest jako zamiennik talku. 


Kosmetyk nie uczulił mnie - stosuję ponad dwa tygodnie i nie zauważyłam nic niepokojącego. Opakowanie jest typowe dla pudrów sypkich, czyli plastikowy słoiczek zawierający nakładkę z dziurkami. Nie ma problemu z nakładaniem, czynność wręcz banalna. Ja preferuję rozprowadzanie grubym pędzlem niż gąbeczką.


Mnie osobiście przekonują kosmetyki mineralne. Bardzo chciałabym wypróbować podkład z takiej serii. Chemia otacza nas dookoła, więc może warto pomyśleć o pewnych zamiennikach? Wystarczy o tym poczytać i posprawdzać opinie innych blogerek.


22 komentarze :

  1. Szczerze mówiąc nigdy nie słyszałam o tej firmie, ale skoro Ty nie masz jej nic do zarzucenia, to być może skuszę się na jakiś fajny produkt ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. wygląda ciekawie, chyba się skuszę na kupno :)

    zachęcam do wzięcia udziału w GIVEAWAY na moim blogu, Kochana! do wygrania świetne sukienki, sprawdź sama! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O tej formie jeszcze nie słyszałam. Ja używam podkładu Lily Lolo i jest świetny. Nie zrezygnowałam z podkładów w płynie, ale czasem warto dać skórze odpocząć :) Chętnie wypróbowałabym też puder mineralny.

    OdpowiedzUsuń
  4. też nie przepadam za firmą avon;d

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam Lily Lolo i tez sie swietnie sprawuje

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz nigdy nie miałam do czynienia z minerałami a posty na blogach kuszą. Jednak może za jakiś czas...

    OdpowiedzUsuń
  7. I dobrze , że nie uczula, bo jestem alergikiem niestety.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki wielkie, wypoczęłam bardzo, jednak dopiero teraz udało mi się skończyć posta z relacją. Zapraszam ponownie :*

    OdpowiedzUsuń
  9. wygląda przyzwoicie i jasny odcień to dla mnie duży plus na taką bladą mordkę jaką posiadam :p

    OdpowiedzUsuń
  10. Też sprawdzam skład kosmetyków i póki co używam pudru bambusowego, który sprawdza się OK - jedyny minus to pylenie, ale jak skończę może spróbuje tego (o ile jeszcze będziesz go polecała) :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bym chętnie zaczęła używać podkładu mineralnego w pudrze :) Chyba trzeba sobie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jeszcze nigdy nie używałam kosmetyków mineralnych. najbardziej ciekawią mnie podkłady, używałaś może jakichś? interesuje mnie czy dobrze kryją niedoskonałości i ile się utrzymują na twarzy :D

    zapraszam do siebie na newsa :D

    OdpowiedzUsuń
  13. może sie nie niego skuszę.. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ciekawy ten puder, muszę zobaczyc, jakie jeszcze mają odcienie. a co do fryzury - Frankie ma super czuprynę :)

    www.seszenatmidnight.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. też jestem za kosmetykami mineralnymi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chętnie będę kupowała takie kosmetyki na razie mam tylko fluid :)

    drawingfashiondreams.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. nie słyszałam o nich.. ale kolor ma ładny, taki świeży ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie komentarza, na pewno sama chętnie skomentuję Twoje posty.

Drogi Anonimie! Proszę podpisz się, ułatwi mi to zwracanie się do Ciebie ;-)