środa, 1 sierpnia 2012

Kwas migdałowy i kojowy - MANDELIC PEEL - Biocosmetics

Przedstawiam Wam produkt, który od dzisiaj zaczynam testować. Bardzo na niego liczę - nastawiłam się, że pozbędę się moich małych blizn - zwłaszcza poopryszczkowych! Kiedyś jak byłam u kosmetyczki na oczyszczaniu twarzy, zwróciła uwagę właśnie na moje delikatne przebarwienia. Doradziła mi, że bardzo dobrym sposobem jest wcieranie kwasu migdałowego. Bardzo utkwiło mi to w pamięci i wiedziałam, że kiedyś spróbuję. Narazie tylko zapoznam Was z początkowym odcieniem blizny oraz kosmetykiem, który przyszedł do mnie parę dni temu. Kwas migdałowy i kojowy marki BIOCOSMETICS.


ZAPOZNAJMY SIĘ Z DZIAŁANIEM KWASÓW - OPIS PRODUCENTA:

Kwas migdałowy - jest otrzymywanym z migdałów alfa-hydroksykwasem (AHA). Wykonany przy jego użyciu peeling chemiczny charakteryzuje brak pieczenia i zaczerwienienia przy dużej efektywności terapeutycznej. Peeling nie wyłącza pacjenta z życia codziennego, a pojawiające się łuszczenie jest delikatne i łatwe do ukrycie przy użyciu powszechnie stosowanych kosmetyków nawilżających.Co najważniejsze kwas migdałowy w  przeciwieństwie do innych kwasów jako jedyny z kwasów nie jest fotouczalający co znaczy że możesz go stosować latem oraz korzystać z solarium.

Kwas kojowy - środek stosowany w produktach do usuwania przebarwień skóry. Jest zbliżony pod względem właściwości chemicznych do hydrochinonu. W Japonii kwas kojowy stosowany jest od 1988r. w preparatach jako składnik rozjaśniający. W USA jest składnikiem roztworów wykorzystywanych w peelingach oraz środkach rozjaśniających skórę. Kwas kojowy obok własności depigmentacyjnych wykazuje także działanie antybakteryjne oraz zapobiega powstawaniu wolnych rodników. Preparaty zawierające ten składnik nie tylko rozjaśniają przebarwienia, ale działają również przeciwzmarszczkowo i nawilżająco.

Narazie mogę Wam tylko powiedzieć, że aplikacja preparatu jest bardzo wygodna:



Konsystencja lejąca, produkt wydaje się być bardzo wydajny - zależy jeszcze w jakie miejsce chcemy wetrzeć kwas.


Początkowy odcień blizny - jak widać na zdjęciu - blado-różowy. Rano i wieczorem będę wcierać w to miejsce odrobinę kwasu migdałowego.

Za jakiś czas dodam recenzję produktu. Mam nadzieję, że pomoże mi w walce z blado-różowymi upominkami, które zostają mi po zimnie czy opryszczce. Naprawdę już używałam wielu maści - zawsze delikatny ślad mi zostawał. Oby produkt był skuteczny!

10 komentarzy :

  1. Nigdy nie miałam do czynienia jeszcze z kwasami. Czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na recenzję :) jestem ciekawa jak działa :)
    Dodaje do obserwowanych, żebym mogła Cię na bieżąco 'śledzić' :))

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem ciekawa czy pomoże :) czekam na relację ;)

    zapraszam do mnie na nowość i obserwuję :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie komentarza, na pewno sama chętnie skomentuję Twoje posty.

Drogi Anonimie! Proszę podpisz się, ułatwi mi to zwracanie się do Ciebie ;-)