sobota, 18 lutego 2012

Małe zakupy w YVES ROCHER

Niedawno musiałam uzupełnić swoją kosmetyczkę - bo oczywiście zawsze wszystko kończy mi się w tym samym momencie - czy tylko ja tak mam? ;) Nie będę opisywać każdego kosmetyku, który zakupiłam, ale skupie się na trzech produktach z YVES ROCHER, ponieważ wzbudziły moje największe zainteresowanie :)

Francuska marka YVES ROCHER bazuje na kosmetyce roślinnej, która opiera się na pięciu zasadach:
1. Tworzenie kosmetyków w zgodzie z naturą - wykorzystanie wszystkich bogactw natury.
2. Świat roślin jako jedyny źródło inspiracji - produkty na bazie roślin.
3. Natura zbadana i zgłębiona - zapewnienie bezpieczeństwa i jakości.
4. Natura chroniona - aktywna ochrona środowiska.
5. Świat roślin dostępny dla wszystkich - piękno dostępne dla wszystkich kobiet.



Już jakiś czas temu miałam styczność z kosmetykami tej firmy i byłam zadowolona, więc teraz - skoro chcę przerzucić się na kosmetyki naturalne - również skorzystałam z ich oferty. Zakupiłam balsam do ciała, krem do rąk oraz balsam do rąk odpowiedni do korzystania przy niskiej temperaturze.

BALSAM DO CIAŁA
PEŁNA NAZWA: YVES ROCHER, NUTRITION, Lait Nourrissant Peaux Seches

Opis producenta: 
"Mleczko nawilżająco-odżywcze do suchej skóry z wyciągiem z migdała. Formuła testowana pod kontrolą dermatologiczną. Składniki pochodzenia roślinnego: wyciąg z migdała, sok z agawy, olejek sezamowy z ekologicznych upraw, mangiferyna.
Aby odżywić i przywrócić komfort skórze suchej i bardzo suchej, naukowcy z Laboratorium Yves Rocher wyselekcjonowali wyciąg z migdała o właściwościach odżywczych oraz sok z agawy intensywnie nawilżający. Stosować codziennie na ciało".

Cena: ok. 29 zł / 200 ml






Żałuję, że nie ma w YVES ROCHER większej pojemności balsamów, jak 200 ml, ponieważ ten kosmetyk jest naprawdę bardzo dobry! Ma lekką konsystencję, która bardzo dobrze się wchłania. Nie jest zbyt lejąca i na szczęście - nie za tłusta, przy tym jest wydajny. Zapach bardzo mi odpowiada- czytałam opinie, że trudno jest się do niego przyzwyczaić. Moim zdaniem jest bardzo delikatny, nienachalny i apetyczny. Bardzo dobrze i na długo nawilża moją skórę. Stosuje go codziennie, ponieważ mam skórę bardzo suchą, a zimą to już w ogóle! Ale zauważyłam też dwa minusy. Opakowanie troszkę nieporęczne- ciężko wydobywa się mleczko z butelki. I niestety cena jest wysoka. Ja na szczęście posiadam kartę, zbieram pieczątki, a także przychodzą mi kupony promocyjne, z których staram się korzystać. Miałam na niego zniżkę -40%, także dlatego się skusiłam. Jednak cena regularna jest zbyt wysoka jak na 200 ml kosmetyku, który szyyybko się kończy w moim przypadku, ponieważ wszelkie balsamy stosuję regularnie.

KREM DO RĄK
PEŁNA NAZWA: BEAUTE DES MAINS - HAND BEAUTY CARE - Long Lasting Moisturizing Hand Cream

Opis producenta:
"Krem na bazie ochronnego wyciągu z arniki z ekologicznych upraw natychmiast i długotrwale nawilża skórę oraz chroni przed czynnikami zewnętrznymi. Formuła testowana pod kontrolą dermatologiczną. Składniki pochodzenia roślinnego: wyciąg z arniki z ekologicznych upraw, olejek z kopry, olejek z rzepaku, gliceryna w 100% roślinna, wosk cernauba. Bez parabenów".

Cena: 13.90 zł / 75 ml.





Może i natychmiast nawilża dłonie, ale czy długotrwale? Nie jestem do końca przekonana. Produkt ma swoje plusy: konsystencja jest bardzo dobra, jak na krem do rąk, ponieważ jest dość gęsta i szybko się wchłania. Jak widzimy ma bogaty skład w olejki oraz glicerynę. Co ważne - nie zawiera parabenów, więc dobry dla alergików. Zapach jest przyjemny ale dość intensywny - może i nawet przesadnie. Nie mogę powiedzieć, że jest wydajny, ponieważ mam go ponad tydzień, a już muszę myśleć o kupnie nowego kremu do rąk. Chociaż fakt faktem, używam go bardzo często. Minus za opakowanie- zbyt twarde jak na kosmetyk, który musi być wyciskany z tubki. Również przy zakupie skorzystałam z promocji -40%, cena regularna troszkę na wysoka jak na 75 ml i kosmetyk, który nie zrobił na mnie większego wrażenia. 

BALSAM DO RĄK
PEŁNA NAZWA: BEAUTE DES MAINS - HAND BEAUTY CARE - Cold Weather Balm Enriched With Shea

Opis producenta:
"Balsam z wyciągiem z arniki o właściwościach ochronnych oraz odbudowującym masłem karite łagodzi i odbudowuje suchą i zniszczoną przez niską temperaturę oraz czynniki zewnętrzne skórę dłoni. Stosować wg potrzeb. Nie stosować na zranioną skórę. Formuła testowana pod kontrolą dermatologiczną. Składniki pochodzenia roślinnego: olejek z kopry, gliceryna w 100% roślinna, wosk carnauba".

Cena: 33 zł / 50 ml.



Wiem, wiem! Cena może Was przerazić na wstępie- ale spokojnie. Naprawdę się opłaca! Znalazłam wreszcie swój numer jeden, jeśli chodzi o kosmetyk do rąk! Używam go, gdy wychodzę na zewnątrz, z racji tego, że chroni przed niską temperaturą. Wystarczy odrobinka produktu, aby rozprowadzić na dłoniach, jest bardzo wydajny! Długotrwale nawilża, dzięki temu, iż w składnie posiada wosk można odczuć delikatną, satynową powłokę na dłoniach. MEGA PLUS za zapach! Jest cudowny- kwiatowy, więc przypomina o lecie w zimowe dni :) Bardzo pomysłowe opakowanie, mieści się do każdej torebki, a nawet do kieszeni kurtki. Na ten produkt dostałam zniżkę -30%, więc zapłaciłam poniżej 30zł, ale i tak nie żałuję wydanych pieniędzy. Wiadomo - raz kupi się coś za grosze, raz trzeba wydać więcej, aby mieć dobry kosmetyk. POLECAM!

A Wy używałyście produktów tej marki? Moim zdaniem raz na jakiś czas warto wydać większe pieniądze, aby zobaczyć efekt działania kosmetyku, który ma poprawić wygląd i kondycję naszej skóry :)

Miłej soboty!


21 komentarzy :

  1. Coraz bardziej lubię tą firmę i już myślę nad kolejnym zamówieniem. Mają większe balsamy - ja mam o pojemności 400 ml tylko z tej serii owocowej. :) zastanowię się nad tym balsamem do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapytałam ekspedientki o balsamy o większej pojemności, to mi powiedziała, że niestety nie ma. Może myślała, że pytam o ten migdałowy? Balsam do rąk naprawdę POLECAM!

      Usuń
  2. ja strasznie lubię produkty tej firmy ;) nie zawsze są idealne, ale często znajduję prawdziwe perełki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubię kosmetyki yves rocher :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ten balsam do rąk jest bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam z nimi styczności, chyba warto ;) Pozdrawiam i zapraszam do mnie na konkurs- do wygrania bon na zakupy! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi co jakiś czas yves rocher przysyła do domu katalog, ale się opieram :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba skuszę się na ten balsam do ciała :)
    ja też obserwuję !
    pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapraszam do wzięcia udziału w zabawie http://beaaatka21.blogspot.com/2012/02/tag-5-kosmetycznych-rzeczy-ktorych.html :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam tą firmę :) zwłaszcza ich piwoniową wodę toaletową :)obejrzałam blog i jestem zauroczona :) dodaje się do obserwatorów i będę często zaglądać :)http://callais-nails.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. ja do rąk używam neutrogeny jest tańsza.. może nie pachnie i ma trochę gorszą konsystencje ale mi pomaga :)

    p.s. wyłącz sobie weryfikacje obrazkową komentarzy w ustawieniach :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Można powiedzieć że namówiłaś mnie na ten balsam do rąk, postaram się go zdobyć :) Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam YR;) posiadam mala kolekcje ich kosmetykow i jestem zadowolona niemalze ze wszystkich;) pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  13. też mam kilka kosmetyków tej firmy i ogolnie mam pozytywne zdanie. Używam obecnie szamponów do włosów ,mam rumankowy i pokrzywowy:) rozczarował mnie jedynie krem do twarzy,bo piekła mnie buzia od niego. Ale poza tym ekstra:0
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. balsam do rąk jest śietny !

    OdpowiedzUsuń
  15. chyba się skuszę na ten balsam;)
    ciekawy post:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Jagi, jeżeli zależy Ci teraz na naturalnych kosmetykach, wiele radości i pożytku sprawia robienie ich samodzielnie (obiecuję!). Osobiście kupuję często kosmetyki tutaj: http://www.naturalne-piekno.pl
    Można znaleźć w Internecie mnóstwo filmików instruktażowych czy przepisów na własny kosmetyk, odpowiedni dla Twej cery czy włosów.
    Najlepszym czasem na tworzenie jest lato! Kwiaty, owoce, wszystko świeże, można suszyć, ścierać w moździerzu, choćby z masłem Shea czy masłem kakaowym.
    Naprawdę polecam!

    Świątkówna

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tej firmy mam tylko krem pod oczy. Dla mnie w ogóle się nie sprawdził i bardzo jestem zawiedziona jesli chpodzi o ten produkt. Na pewno kiedyś skuszę się na balsam bo mają je naprawdę super. Również obserwuję :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja mama ostatnio zrobiła zamówienie w YR. Z tego co wiem, czekają na mnie dwa prezenty.
    Osobiście bardzo lubię ich szampon oczyszczający z wyciągiem z pokrzywy:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie komentarza, na pewno sama chętnie skomentuję Twoje posty.

Drogi Anonimie! Proszę podpisz się, ułatwi mi to zwracanie się do Ciebie ;-)