poniedziałek, 27 lutego 2012

INGLOT - Loose Powder / Puder Sypki

Wczoraj były toaletkowe inspiracje, które z resztą okazały się bardzo trafne, a dzisiaj będzie recenzja. W przeciwieństwie do podkładu, przy tym produkcie mogę stwierdzić, że jest to mój ulubieniec. Już długi czas gości w moim kuferku, dlatego zasługuje na rolę pierwszoplanową w dzisiejszym dniu. 

Mowa o sypkim pudrze z INGLOTA - Loose Powder, który spełnia moje pudrowe wymagania. Odcień, który posiadam to numerek 04:



WIĘCEJ ODCIENI ZNAJDZIECIE TUTAJ.

OPIS PRODUCENTA:

Dobrze współpracuje z podkładami. Zapewnia matowy efekt. Zawiera witaminę E i olej z tykwy, który przeciwdziała wysuszającemu działaniu pudru i zapewnia naturalne nawilżenie.


Skład: Talc, Mica, Zinc Stearate, Polydimethylsiloxane, Titanium Dioxide, Caprylic/Capric Triglyceride, Lauroyl Lysine, Isopropylparaben, Isobutylparaben, Butylparaben, Vitamin E, Fragrance, [+/-]CI 77007, CI 77491, CI 77492, CI 77499.

Cena: ok. 36 zł / 30 g

Jak widać na zdjęciu opakowanie jest dość spore. W komplecie dołączona jest gąbeczka, której tak naprawdę jeszcze nigdy nie użyłam. Wolę puder sypki aplikować dużym pędzlem. Na początku warto zaznaczyć, że kosmetyk jest bardzo wydajny! Kupiłam go początkiem lipca, a końca nie widać (całe szczęście). Odcień jest bardzo dobrze dobrany do mojej cery, idealnie współgra z podkładem - zgadzam się z opisem producenta. Plusem jest również szeroka gama odcieni do wyboru. Bardzo dobrze matuje, długo się utrzymuje, nie zbiera się w załamaniach oraz co ważne - i zawsze to podkreślam - nie uczula. Teraz skupię się troszkę na składzie. Talk w kosmetykach kolorowych używany jest jako substancja matująca, która zmniejsza tłustość produktu. Można go stosować, ale w ograniczonym stężeniu. Dalej mamy surowiec mineralny, który może być stosowany w kosmetykach bez żadnych ograniczeń. Jego zadaniem jest rozświetlenie buźki. Filtr przeciwsłoneczny oraz substancja wygładzająca, zapewniająca właściwą ochronę. Jak widać w składzie znajdują się także trzy parabeny - konserwanty chemiczne mające na celu zatrzymać produkt w jak najlepszym stanie. Butylparaben jest jednym z najłagodniejszych konserwantów. Jak na puder uważam, że skład jest dobry i spokojnie mogę polecić ten kosmetyk wszystkim Dziewczynom, które wciąż nie mają swojego numeru jeden. Cena jest bardzo przystępna jak na tak wydajny produkt! 


Gdy ten kosmetyk mi się skończy, na pewno do niego wrócę. A Wy wolicie puder sypki czy w kamieniu?

43 komentarze :

  1. Osobiście wolę puder w kamieniu, zazwyczaj ma mniejsze opakowanie, które można wrzucić nawet do malutkiej torebki! Moim faworytem jest do tej pory puder mineralny w kamieniu z Sephory. Z dwustronną gąbeczką - twardszą i miększą oraz lutereczkiem w jednym, zaspokajają moje wymagania (mrug).

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety, przy mojej wrażliwej i suchej cerze, wcześniej muszę zazwyczaj zaaplikować bazę silikonową czy rozświetlającą, by puder nie zaznaczał suchości. Dlatego używam go tylko wtedy, kiedy wiem, że w ciągu dnia nie będę miała okazji inaczej doprowadzić zmęczonej cery do porządku. Częściej używam delikatnego podkładu (Maybelline) lub kremu nawilżającego z barwnikiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, Świątanno - ależ Ty się kosmetycznie rozwinęłaś :D Ja nigdy nie używałam bazy...pudru też nie, ale może skuszę się na jakiś w kamieniu, bo na sypki jestem zbyt roztrzepana i zaraz bym go miała w całej kosmetyczce :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Bo nie musisz! Bazy używam, kiedy moja cera to kompletny chaos, czyli susze, siarczyste mrozy, wiadomo-kiedy, czy przy sesji (mrug). Wypełnia, co trzeba i skóra wydaje się elastyczna. Jednocześnie kosmetyki dłużej się utrzymują, a cera jest bardziej promienna. Zakupiłam Edzi w prezencie razu pewnego i, mówię Ci, teeeen silikon . A i wiesz, to nie ta buzinka młoda i jędrna, co na pierwszym i drugim roku (bo ci krowa nasika).

    Justyno S., zdecydowanie taki polecam. O ile sypki jest przyjemny, zawsze śmajtanie (by Żarki)pędzlem czy puszystą gąbeczką jest filmowe, to mimo wszystko obstawiam kamienny. Ten przynajmniej, kiedy spadnie lub się znudzi, będzie sypki. Ekonomicznie też się rozwinęłam (mrug).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo bardzo dobry pomysł! Mam tego sporo więc zrobię w tym tygodniu na pewno! :)))))) mój jeden puder w kamieniu z Sephory ostatnio mi upadł i zrobił się sypki ;/ :D

      Usuń
    2. To czekam!

      Usuń
    3. Nooo, pewnie...ja niczego nie potrzebuję - urodziłam się piękna. Niestety. Moje podkowy pod oczami a la Mirosław w okresie zimowym wołają o pomstę! Może masz Jagi jakiś sprawdzony sposób na te wory :D ?

      PS. W ogóle...nie wiem, jak mam dodać komcia - tzn. co wybrać, bo jestem zalogowana jako super-fanka, a potem mnie jakoś dziwnie podpisuje! Truuudne sprawyyy...

      Usuń
    4. Oj też walczę z podkowami, workami, zaczerwieniami i wszystkim co jest niechciane pod okiem! Wiadomo, korektor tylko nam pomaga przy makijażu, a chcący się pozbyć worków na zawsze to nie lada wyzwanie. Domowe sposoby to masaż - poprzez uciskanie miejsc pod okiem, plasterki ogórka czy okłady żelowe. Ja też stosuje okłady z rumianku. Tylko ja np. mam problemy z nerkami, alergia - więc takie schorzenia też mają wpływ. Nie mówiąc już o niewyspaniu i zmęczeniu. Spanie na wysoko uniesionej poduszce pomaga - podobno. Ale mi tak niewygodnie. :P co do konta, nie mam pojęcia co Ci sie dzieje ;> ja jak jestem zalogowana i komuś komentuje to samo mi zaznacza login jagoo-peppermint. Trudne sprawy i dlaczego Ty Saruś :D hihih

      Usuń
    5. Jagiii, zapodałaś mi metody niczym zawodowa wiedźminka! Dzięki! Ja kiedyś używałam takiego żelu Świetlik, ale nie widziałam różnicy - genów nie oszukam :P

      Usuń
    6. Świątkówna3 marca 2012 14:42

      Sarna, świetlik to na zmęczone oczy, a Ty masz geny po Mirusiu! Kup sobie jakiś roll-on z kofeiną, np. z Garniera (tylko to trzeba codziennie sobie rollować pięknie w odpowiednim kierunku, nie ma że nie!) i krem (nie żel, nie żel!) na spuchnięcia oraz cienie pod oczami.
      Osobiście to używam AA 20+ (poczułam się staro, kiedy było under twenty)z bławatkiem. Jedyne 12 zł, a naprawdę zobaczyłam różnicę! (Kiedyś zaszalałam i kupiłam krez Vichy...nie pomogło). Teraz wyszła seria AA Eco, gdybyś chciała być TRENDY (mrug).

      Usuń
  5. Jagiii, zróbże post o szminkach i błyszczykach, bo szukam idealnych! (mrug)

    OdpowiedzUsuń
  6. W domu sypki, do torebki w kompakcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Beautiful pics!!!i'm following you!!!if you like mine, do the same!!
    WWW.ZAGUFASHION.COM
    ZAGU FACEBOOK PAGE
    bloglovin follower

    OdpowiedzUsuń
  8. ja uzywam sypkiego ale wole w pelni naturalne rzeczy nakladac na twarz i mam puder bambusowy z biochemii urody :) zamowie tez na pewno w najblizszym czasie puder perlowy bo daje jeszcze ladniejsze wykonczenie.

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. dla mnei bez różnicy czy sybki czy w kamieniu, wazne żeby długo się trzymał na twarzy

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny , obserwuję :D zapraszam do mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. dla mnie jak zapewne dla wielu dziewczyn , najważniejsze jest aby puder jak najdłużej i w różnych warunkach utrzymał się na twarzy .
    Inglot to dobra firmy także sądzę , iż ten produkt spełnił by moje oczekiwania ;)
    Pozdrawiam :**

    http://dont--stop--believin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. dodaję się do obserwatorów i liczę na rewanż <3

    http://dont--stop--believin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. może być dobry ;)
    i jak sprawuje się lakier c CR ? :)
    a do rozdania już się zgłaszałam , ale dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. hej ;) Kremy do twarzy to koszt około 36zł za 50ml. Krem pod oczy też około 30zł.
    a płyn micelarny około 33zł,wiem że teraz na stronie AA jest promocja za 22.95zł ;) Moim zdaniem bardziej opłacalne są zestawy .
    Pozdrawiam ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaguś, kiedy użyjesz, możesz podzielić się wrażeniami, sama wciąż na nie zerkam, szczególnie na ten pod oczy.

      Usuń
  15. ja tez używam sypkiego pudru :)

    jesli chodzi o Inglot to dla mnie ich cienie są u mnie numerem jeden :)
    mam w domku wszystkie odcienie jakie wyprodukowali :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja wolę pudry w kamieniu, bo mogę zabrać je ze sobą wszędzie gdzie chcę... Ale miałam tylko 2 pudry sypki i obydwa nie przypadły mi do gustu (w tym słynny My secret), więc może dlatego. Jesli kiedyś skusze się na puder sypki to na pewno inglot, bo mają takie wielkie pudła :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja osobiscie boje sie uzywac pudrow z talciem takze neistety nie wyprobuje... Ciesze sie ze tobie sluzy:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja osobiści stosowałam cienie, które są super co do lakierów to niestety jak dla mnie porażka może skuszę się na jakiś sypki puder a one są mineralne czy nie?
    dodaję się do obserwatorów i liczę na rewanż :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam taki sam puder jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Looks intersting... have never tried any Ingol products... must do sometimes! x Marina

    OdpowiedzUsuń
  21. ciekawy, choć ja już mam swojego ulubieńca :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sadly we can't get Inglot products in Canada, but this loose powder looks lovely - I love the shimmery quality of it!
    xox,
    Cee
    http://cocoandvera.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. może być fajny:)ale ja tez mam juz swoj ulubiony:))

    OdpowiedzUsuń
  24. dziękuję za komentarz :)
    już obserwuję ;]

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo lubię firmę INGLOT .
    ZAPRASZAM do siebie : - )

    OdpowiedzUsuń
  26. ja jeszcze nigdy nie trafilam na idealny podklad...kilka juz wyprubowalam, jestem ciekawa tego ,ktory zaprezentowalas moze sie skusze na kupno ;) zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja osobiście wolę pudry w kamieniu, ale miałam kiedyś ten i byłam z niego zadowolona ;) być może jeszcze do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam taki i rzeczywiście był dobry :) Wolę sypkie ;p Dodałam do obserwowanych i liczę na to samo z Twojej strony <33

    OdpowiedzUsuń
  29. lubie taki pudry :)
    obserwuje!

    OdpowiedzUsuń
  30. jak mi się skończy w kamieniu to może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. zgadzam się jeśli chodzi o pudry, a właściwie ten puder bo tylko jego używałam :P i opodkłady inglot jako firma sprawdza się naprawdę dobrze

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja wolę w kamieniu jak się śpieszę,a tak to lepszy sypki :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Lubię takie pudry ! ; ) Obserwuję, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie komentarza, na pewno sama chętnie skomentuję Twoje posty.

Drogi Anonimie! Proszę podpisz się, ułatwi mi to zwracanie się do Ciebie ;-)