środa, 4 stycznia 2012

Rouge, blusher, fard a joues, colorete.. czyli ukochany róż ! :)

Dzisiejszy post poświęcony będzie kosmetykom, bez których życia sobie nie wyobrażam! :) oj tak.. to prawda :D mam na myśli róż do policzków ;) uwielbiam go w każdej postaci! Błyszczące kuleczki, czy w kamieniu.. ważne, aby moje lica były delikatnie podkreślone ^^
Od pewnego czasu jestem wierna, co najmniej hmm.. trzem produktom z tych wszystkich, które tu pokaże, ale nie dlatego, że reszta jest zła, czy źle dopasowana.. lubię używać ich na zmianę, często zależnie od pogody, nastroju, czy pory roku ;)

Pierwszy róż jest bardzo delikatny, przeznaczony dla takich bledziuchnych dziewczyn jak ja :D Jest to numer 26871 – ŚREDNIA MORELA - z Ives Rocher Couleurs Nature. Bardzo dobrze się rozprowadza, sprawdza się w okresie jesienno-zimowym, kiedy to nasza opalenizna jest mniejsza. Jedynym minusem jest to, iż trzeba go sporo nabrać, aby na policzku otrzymać dobry odcień. Wniosek: mało wydajny, a szkoda.


Cena: ok. 39 zł.

Klik klik: Róż do twarzy Couleurs Nature




Praktycznie codziennie używam kuleczek brązujących z AVON. Ciężko mi podać ich numer, bo nie pisze, ale kto zna produkty AVON wie, że są do wyboru: odcień różowy, bądź brązujący. Jak dla mnie to świetny produkt, za niewielką cenę. Cera wydaje się być świeża i delikatnie ‘muśnięta słońcem’ (btw. lubię to stwierdzenie, bo kojarzy mi się z latem ♥). Kuleczki dobrze się rozprowadzają, nie kleją do siebie i co ważne: bardzo, bardzo wydajne. ;) PLUSIK.


Cena: ok. 35 zł / zależy od promocji katalogowych :)




Z kuleczek posiadam również numer 01 – Golden Rose BALL BLUSHER. Używałam ich częściej latem, teraz krótka przerwa :) Jest to kolor ciepły, bardziej świecący jak te z AVONU. Fajne jest to, iż są pomieszane odcienie: różowy z brązem, co nie daje sztucznego efektu. Minus: trzeba mieć naprawdę dobry pędzel, aby je nałożyć. Zbyt miękki może nie podołać.


Cena: ok. 20zł - np. w drogeriach Natura




Naprawdę tanim rozwiązaniem są kosmetyki Wibo, spotykane w Rossmannie. Ja posiadam jak widać dwa odcienie, aczkolwiek nie podam numerków, bo albo ich nie ma w ogóle, albo mi się już zmazały z opakowania L ale jutro powinnam być w Rossmanie, więc jakby któraś dziewczyna była zainteresowana, to postaram się dopisać J Ten różowy jest nowszy jak widać po zużytym opakowaniu, jest dość intensywny.. zobaczymy czy będzie mi odpowiadał, czy tylko mnie lekko poniosło :D co tu dużo mówić, świetnie podkreślają i modelują kształt twarzy, są z witaminą E i jedwabiem, tak więc dodatkowo delikatnie nawilżają. Polecam! Naprawdę tanie rozwiązanie. :)


Cena: ok. 9 zł.



Na koniec zostawiłam sobie BLUSHER H&M. Aktualnie posiadam numer 12. DAZZLING PEACH. Jak dla mnie brzoskwiniowa bomba! :) Z racji tego, że odcień jest dość mocny i nie trzeba go dużo, aby podkreślić kości policzkowe, produkt ten jest bardzo wydajny! Dobrze się nakłada, świetnie zostaje na pędzlu! POLECAM KAŻDEJ DZIEWCZYNIE!


Cena: ok. 20 zł.




Ostatnim różem-rozświetlaczem, którym jestem zachwycona, jest Rose/Pink z firmy SEPHORA – poudre illuminatrice compacte (highlighting compact powder). Nazwa trochę długa, ale i utrzymanie na policzkach dość trwałe. Sprawdza się przynajmniej na 10-12 godzin. Używam go teraz bardziej okazjonalnie, na imprezę czy inne wyjścia. Fajne w tym produkcie jest to, iż można go używać nie tylko do policzków, ale też dekoltu. Co ważne: nie uczula, nie zostawia smug i ociepla buźkę. Zdecydowanie polecam zakup! 


Cena: ok. 40 zł.





Mam nadzieję, że pomogłam dziewczynom, które obecnie są na etapie zakupu różu. Jeśli nie używacie, to jednak zachęcam do spróbowania, chociażby tych z Wibo. Bardzo tanie, a naprawdę dają efekt. Dla miłośniczek drobinek – zdecydowanie najbardziej polecam rozświetlacz z Sephory :)


Dodaje także zdjęcie pędzli, którymi zazwyczaj się maluję :) Największy to INGLOT numerek 1SS, kolejno pędzel zakupiony w Rossmannie For Your Beauty oraz dwa pędzle H&M, jeden szeroki, dobrze zbiera kuleczki, a także ścięty do konturowania policzków :)


W razie pytań, proszę pisać :)
xx

15 komentarzy :

  1. Jagi, Jagi, polecam jeszcze trójkolorowy róż z Sephory (nie pamiętam dokładnej nazwy, gdyż teraz przeszłam na pojedynczy o numerze 05 - zawsze używałam raczej róży, ten jest lekko koralowy i jestem bardzo zadowolona ze zmiany). Utrzymuje się ok. 8 godzin, dzięki trzem odcieniom można naprawdę doskonale podkreślić lub złagodzić rysy twarzy. Niestety, musiałam dokupić do niego dodatkowy pędzelek, skośny - okrągły nabierał wszystkie odcienie naraz. Ale wyszło mi to na dobre. Nie zamieniłabym ściętego pędzla (mrug).

    Jeśli chodzi o Ives Rocher, zgadzam się...zrezygnowałam z niego, gdyż wydajność (a raczej jej brak) mnie przerosła.

    Zachęciłaś mnie do wibo!

    Świątka

    OdpowiedzUsuń
  2. I wybacz, że w pewnej mierze abstrahuję, ale...nie wiem, co to za kwiaty, za to wiem, że...chcę w takie mieć byle co! Byle mieć! <3

    Świątanna

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu, myślę, że trójkolorowy byłby dla mnie świetnym rozwiązaniem! Bo tyle tego mam, że czasem nie wszystko mieści mi się do kosmetyczki, gdy gdzieś wyjeżdżam ;) i wtedy biorę cały kuferek kosmetyków, a nie zawsze jest to konieczne.. co za tym idzie - nieporęczne. :)

    Co do motywu kwiatowego - jest to dość obszerna, kolorowa chusta, kupiona o ile dobrze pamiętam w sklepie Miss Trendy w CHMax w Chrzanowie :) kolorystycznie pasował do różów, a co do użytkowania jest milusi, mięciusi i się nie kosmaci :)))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tez polecam trojkolorowy roz z sephory jest naprawde super:)Poza tym , z takich troche drozszych, polecam roze ze smashbox, mega wydajne, bardzo napigmentowane -takze wszytsko cozego nam potrzeba.
    Byloby fajnie jkabys dodawala ceny przy kazdym produkcie wtedy nie musialaym ich szukac po internecie:) Z gory dzięki:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. @shoegirl: dziękuję za podpowiedź, post zmieniony, ceny dodane ;-) co do smashbox, nieraz trzymałam już róż w ręce w Sephorze, ale zawsze odkładałam.. w sumie tylko z racji ceny. Poczekam do Walentynek, są fajne promocje i super paletki: cienie, róże, błyszczyki. Może akurat uda się coś upolować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kurcze muszę sobie w koncu kupic pędzel do różu :[

    OdpowiedzUsuń
  7. nie nie nie - ten z avonu to dla mnie dupa, kompletna dupa no.
    ten z h&m tez niebardzo, reszty nie mialam. Ja mam swoje juz ulubione, inglot, borouijs, czy jak sie to tam pisze ;D tyle ze ja wole roze w musie.

    nooooo gąbeczka jest prze słodka, typowo. Ja ją kupuję, najlepiej sobie zakupic w parze tzn dwa od razu bo taniej wychodzi i mozesz sobie z KH zamowic ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki za ceny:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Inglot jest niezły, duży wybór odcieni, przystępna cena. Niestety szybko się ściera, a przy końcówce bardzo szybko się rozdrabnia.

    Jagii, jakbyś kiedyś odkryła, że nie masz tej chusty, nie szukaj.

    Świątanna

    OdpowiedzUsuń
  10. a i w ogole btw. zrobilabys cos z tym szablonem, wsio sie rozjezdza i mozna dostac kuku-na-muniu ;D pomieszanie z poplataniem. lekrura html'a by sie przydala droga panno ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Spoczkoo queeniak, pracuje nad tym :D tejk yt izii :D narazie biore to na klateee sama, jak coś to będę sępić po pomoc :D np. mojego Mateusza, który w czwartek wraca z delegacji i zrobi mi szablon :DDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  12. mam ten pierwszy róż i zgadzam się z tym , że trzeba go sporo nałożyć . ; )

    OdpowiedzUsuń
  13. Niezła kolekcja! Ja mam tylko dwa róże, jakoś boję się ich kupować:). Mam ten z Wibo i jestem baaardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja używam różu z Inglota (takiego pojedynczego) od kilku lat i nie wyobrażam sobie makijażu bez niego! Wolę już nie użyć podkładu, a podkreślić tylko kości policzkowe. Kosztuje 18 zł, a wystarcza mi na pół roku przy (prawie) codziennym stosowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Saruś, w ogóle ja sobie chwale bardzooo wszystko marki Inglot. Począwszy od pędzli, lakierów do cieni i podkładu.. mają naprawdę dobre kosmetyki. I jak dobrze, że w Chrzanowie zrobili stoisko hihi.. :) jak Ci się chce poszperać w kosmetyczce, to możesz mi podać numerek tego różu. Jutro sobie go obczajeee :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie komentarza, na pewno sama chętnie skomentuję Twoje posty.

Drogi Anonimie! Proszę podpisz się, ułatwi mi to zwracanie się do Ciebie ;-)